XV-XVI wiek w pigułce

Patrząc na dzieje Oruni, z perspektywy  wieków, nie sposób nie zauważyć, iż historia tego przedmieścia to jakby pasmo ustawicznych wzlotów i upadków; klęsk spowodowanych większej mierze przez wojny i oblężenia.

Po przegranej przez Krzyżaków bitwie pod Grunwaldem, pustoszyli ją w latach 1431-1433 husyci sprowadzeni przez Władysława Jagiełłę.

W 1454roku wielki mistrz krzyżacki nakazał przerwanie wałów Kanału Raduni pod Świętym Wojciechem, powodując tym samym wielką powódź.

Kiedy w końcu Kazimierz Jagielończyk ofiarował Gdańskowi Orunię, w 1516roku  nastąpiła kolejna powódź spowodowana przerwaniem wałów na kanale Raduni .

Dość szybko uporano się ze zniszczeniami i ponownie zaczęła się bogacić.

Niestety, już w 1519roku władze Gdańska, obawiając się ponownego ataku ze strony Krzyżaków, a nie chcąc dopuścić do długotrwałego oblężenia miasta, wydały „wyrok”.

Wojsko podłożyło ogień. Po Oruni zostały tylko zgliszcza a ludzie znaleźli się bez dachu nad głową.

Dopiero toruńskie zawieszenie broni 5 kwietnia 1521roku pozwoliło ubogiej ludności  nieco odetchnąć i  powrócić na zgliszcza starych siedzib.

Jeszcze w tym samym wieku XVI, podczas wojny  Stefana Batorego  z gdańszczanami  w 1577roku osadę splądrowano i puszczono  z dymem.

Mieszkańcy tej urodziwej wsi za każdym razem  otrząsali się  z nieszczęścia. Korzystając z faktu, iż miejscowość stanowiła zasobną spiżarnię dla gdańszczan, dostarczając na ich rynek warzywa i nabiał.

Pod koniec wieku XVI w kronikach miejskich zaczynają się coraz częściej wzmianki o niebywałym dostatku mieszkańców Oruni.

W owym czasie coraz częściej Orunią zaczęli interesować się zamożni gdańscy patrycjusze. Zaczęli wykupywać ziemię i wznosić malownicze dworki, przy których zakładano ogrody ozdobne. Tego okresu sięgają początki sławnego Parku Oruńskiego.

Reasumując Orunia plądrowana, grabiona, zalewana wodą, wielokroć jako przedmieście poświęcana dla Gdańska, odradzała się jak Feniks z popiołów.

Szkoda jedynie, że w chwili obecnej miasto  nie pamięta o Oruni.

Na Oruni stawia  się pomniki, zapominając o tym w jakich warunkach żyją tam ludzie.

Opracowano na podstawie książki Jerzego Sampa

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia Oruni. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.