Prestiż Oruni

Nigdy nie rozumiałam jaki jest cel stawiania pomników. I chyba jestem już za stara na zrozumienie tego zagadnienia.

Z lubością je stawiamy. Jesteśmy  państwem pomników.

W zależności jak się zmienia historia, jednych pomniki burzymy, innym pomniki stawiamy.  Trudno doliczyć się ilości pomników postawionych naszemu Papieżowi. Ulice, pomniki. I stale pragniemy stawiać nowe.

Czy nie najlepszym „pomnikiem” dla naszego papieża byłoby postępowanie  tak jak Papież nauczał. I to nie dotyczy tylko katolików, miłość bliźniego dotyczy wszystkich.

W maju 2009 na Dworcu w Gdańsku stanął pomnik   Kindertransportu. Upamiętniający losy żydowskich dzieci, uratowanych na początku II wojny światowej. Koszt pomnika to ok. 860 tys zł. Całą sumę wyłożyło miasto.

No cóż, kto biednemu, zabroni żyć bogato.

Zagotowało się we mnie, kiedy przeglądając portal „MojaOrunia” trafiłam na artykuł na temat postawienia w parku Oruńskim pomnika przedstawiającego tatarskiego Ułana na koniu cyt.

Do tej inwestycji „dorzuciła się” również gmina.
– Tatarzy zamówili sobie konia i postać z szabelką. Ale zapomnieli, że trzeba jeszcze to wszystko na czymś umieścić. Gmina wybudowała fundament i postument pomnika. Koszt tych prac szacujemy na 50 tysięcy złotych – mówi Mieczysław Kotłowski, dyrektor gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

– Mieszkańcy Oruni powinni spojrzeć na całą sprawę z szerszej perspektywy. To jedyny taki pomnik w tej części Europy Wschodniej. To znacznie podniesie prestiż tej dzielnicy – argumentuje Kowalski.

Nie jestem budowlańcem ale zastanawiam się ile można byłoby wyremontować  mieszkań komunalnych, na które administracja budynków nigdy nie ma pieniędzy.

Prestiż dzielnicy ma podnieść pomnik postawiony w parku.

A do tego parku dostaniemy się główną  ulicą, gdzie  jest dziura na dziurze . Domy nie są remontowane od wielu lat.

To właśnie Traktem Świętego Wojciecha, będziemy zmierzali do parku Oruńskiego w celu oglądnięcia wspaniałego pomnika Tatara.

I zadaje sobie kolejne pytanie- czy ta ulica również dodaje prestiżu Oruni?

Lepiej postawić zimny, bezduszny pomnik, czy pomóc żyjącym ludziom? Widocznie lepiej postawić pomnik.


 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmyślania przy kawie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.