Faceci mają lepiej

Faceci jednak mają lepiej. Nawet z tej prostej przyczyny , że nie mają tylu torebek co kobieta.   Do takich wniosków doszłam  rano.

Poranna  toaleta  zajmuje im góra 10 minut.  My kobiety jak już tam wejdziemy, to nie ma końca zabiegów upiększających. A swoją drogą szkoda, że człowiek nie ma takiego lusterka, które na pytanie

– powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie, odpowiadałby – Grażyna, Grażyna. Nic tak nie poprawia kobiecie humoru  jak komplement z rana.

Dzisiaj dzień pracy poza domem.

Najpierw łazienka, później szafa. I tu znowu przegrywamy z mężczyznami . Facet otwiera szafę, wyciąga koszulę, spodnie i wychodzi.

A my nie.  Będziemy stały przed  szafą jak przed Sezamem . Co ubrać, żeby ładnie wyglądać? Nie było widać brzucha, a piersi były co najmniej o rozmiar większe.

Czas biegnie nieubłagalnie  i kolejne 30 minut w plecy.

Zdecydowałam włożyć  sukienkę.  Ubieram buty, biorę torebkę. Ostanie spojrzenie w lustro. Oczywiście, że nie pasuje.  Wyrzucam  pół szafy w poszukiwaniu odpowiedniej torebki. A może inne buty? Zmieniam buty. Nie pasują.  Znalazłam w końcu torebkę. I myślę sobie faceci  mają fajnie. Mają  jedną parę butów, które zawsze  pasują.  Teraz przyszła kolej na znalezienie kluczyków. Ja nie wiem jak oni to robią?  Zawsze je mają przy sobie.

W końcu wychodzę. Minęłam lasek na Rotmance i  zobaczyłam ten przecudny widok .   Czerwone główki maków  majestatycznie wyrastające  wśród  trawy i zielonego jeszcze zboża. Lekki podmuch wiatru powodował, że  na swych smukłych łodygach   tańczyły w słońcu.  Muszę to utrwalić pomyślałam, szukając miejsca do zatrzymania. Miejsce się znalazło. Tylko, że ja zmieniłam torebkę, nie przekładając zawartości.  Nie dość, że pojechałam do pracy bez aparatu, z którym nigdy się nie rozstaje, to dodatkowo nie wzięłam dokumentów.

W tym wszystkim wyszukuję pozytywu. Dobrze się stało, że nie zapomniałam o  swojej głowie i elektronicznym papierosie, który teoretycznie miał mnie  odzwyczaić od palenia.

W ciągu dnia dzwonie do mamy. Raz, drugi, kolejny nikt nie odbiera. Zdenerwowana z nakręconym czarnym scenariuszem dzwonię do syna. Proszę, żeby pojechał na Orunię.  Czas się wlecze niemiłosiernie. W końcu telefon. Dzwoni syn -wyjechałem poza Pruszcz, i stoję. Skończyła  się benzyna.  Myślę sobie- piękny dzień jak cholera.  Dzwonię do szwagra.  Na szczęście był w pobliżu. Dowozi mu baniak z  paliwem.  Mój scenariusz się nie sprawdził.  Awaria,  nie ma prądu, stąd to milczenie.  Syn zgłasza usterkę w  Administracji Budynków.  Ta  stwierdza, że tu może pomóc jedynie pogotowie elektryczne. Kolejny telefon. Przyjeżdżają. Ktoś ukradł kabel.  Usuwają awarię. Hura jest prąd.  Jest łącze.

Kolejny telefon do syna, o której wraca,  bo ja nie mam kluczy od mieszkania (zostały w torebce). I tak się teraz zastanawiam jak kiedyś człowiek radził sobie bez telefonu?

Prawie jednocześnie, tuż  przed siedemnastą docieramy  do domu. Maks z radości  tarasuje nam wejście, skacze jak piłeczka pingpongowa. Cały dzień był sam, szuka  teraz atencji.

Dużo wcześniej  zawarliśmy układ z synem. Umowa obustronna z ewentualnymi aneksami, została jednomyślnie zatwierdzona przez strony zainteresowane. Dotyczyła ona obiadów.  W dni w których  pracuję poza domem  jemy „na szybko”. W dniach, w których pracuję w domu, obiad jest „wymyślny” tzn. żadnego garmażu, półproduktów.

Wyciągam z lodówki lazanie kupioną w Biedronce, wkładam do piekarnika na 30 minut. Syn zdaje mi  dokładną relację. Siadamy w końcu do stołu.

– Co ja bym bez Ciebie zrobiła – raczej stwierdzam niż pytam

– zginęła byś.

Odpowiedz faceta.  Leży teraz na kanapie z pilotem w ręku, duma go rozpiera. Pochwała od mamy, babci. Czuje się potrzebnym mężczyzną.

Ps. Lazania z Biedronki, jest taka sobie.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teraźniejszość i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Faceci mają lepiej

  1. Wypaczenie natury pisze:

    W świecie żywych stworzeń na tym globie ,jest samie i samica.Natura obdarzyła dostojnością samca.To on jest tym pięknym.W świecie ludzi kobieta chciała przechytrzyć i wypaczyła naturę i dlatego musi tak cierpieć.Kładzie się do spania piękna ,a wstaje jakaś popsuta,więc musi czas poświęcić na naprawe stojąc godzinami przed lustrem.

  2. Wypaczenie natury pisze:

    W świecie żywych stworzeń na tym globie ,jest samie i samica.Natura obdarzyła dostojnością samca.To on jest tym pięknym.W świecie ludzi kobieta chciała przechytrzyć i wypaczyła naturę i dlatego musi tak cierpieć.Kładzie się do spania piękna ,a wstaje jakaś popsuta,więc musi czas poświęcić na naprawe stojąc godzinami przed lustrem.

  3. graszka pisze:

    Bardzo mądre spostrzeżenia. Nawet nie trzeba daleko szukać. Wystarczy popatrzeć na kaczki. Pan-kaczka jest kolorowy, a pani- kaczka, taka szara 🙂

  4. graszka pisze:

    Bardzo mądre spostrzeżenia. Nawet nie trzeba daleko szukać. Wystarczy popatrzeć na kaczki. Pan-kaczka jest kolorowy, a pani- kaczka, taka szara 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.