Dzień

Dzień, to czas   między wschodem, a zachodem słońca.
Przeważnie upływa nam w pośpiechu. Gonitwie za czymś, jest pełen stresów, bardzo często niemiłych wydarzeń.

Praca, obowiązki domowe, gotowanie, sprzątanie. Takie jest standardowe życie wielu osób.

W niedzielę zwalniamy, nabieramy dystansu do siebie, do pracy.

I tak przez palce przelatuje  całe  nasze życie.  Podczas tych wszystkich codziennych obowiązków umykają nam,  te ważne czy mniej ważne wydarzenia.  Nie rozdrabniamy się, tak mało czasu pozostaje na przemyślenie.

Mija jeden dzień, później  kolejny. Niepostrzeżenie zrywając kartkę z kalendarza, zauważamy, że minął cały miesiąc.

Janusz Leon Wiśniewski w swojej książce188 dni i nocy napisał:

„Marzę o cofnięciu czasu. Chciałbym wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczytać uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku.”

Nie potrafimy cofnąć czasu.

Wstałam rano, odsłoniłam rolety w pokoju i na chwilę przystanęłam w oknie. Zaczęłam się zastanawiać co takiego wydarzyło się dokładnie miesiąc temu. I miałam z tym problem.  Postanowiłam, muszę zwolnić. Koniec z tą gonitwą szczurów. Może powinnam pomyśleć o urlopie?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmyślania przy kawie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.