Miesięczne archiwum: Lipiec 2011

Krótka historia pewnej książki – cz. 2

Dzwonek telefonu. Nie musiała patrzeć kto dzwoni, o tej porze mógł być tylko on. Z marszu zaczął  czytać jakąś książkę. Jego głos był męski, spokojny, i opanowany. Idealnie nadawałby się na narratora. Wielokroć śmiała się, że powinien pracować w radiu, … Czytaj dalej

Opublikowano Z szuflady dojrzałej kobiety | Możliwość komentowania Krótka historia pewnej książki – cz. 2 została wyłączona

Nenufary

Mimo deszczu, przeszywającego zimnego wiatru, wybrałam się dzisiaj na poszukiwanie   nenufarów. Po drodze zajechałam na Orunię. Nie musiałam, bo Mama jest od paru dni u mnie. Chciałam zobaczyć mój dom z czerwonej cegły.

Opublikowano Moje wspomnienia | Otagowano | Możliwość komentowania Nenufary została wyłączona

Trzy pomarańcze

Kiedy zaczyna się czekanie? Czy może od momentu oczekiwania na pierwszy dzień w przedszkolu? A może od czasu pierwszej miesiączki?  Na pierwszą w życiu prawdziwą randkę zaprawioną emocjami i tym niepowtarzalnym dreszczem pod skórą? Na wyniki egzaminów? Na wpis do … Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | Możliwość komentowania Trzy pomarańcze została wyłączona

Postrzeganie kobiety pięćdziesięcioletniej

Kobieta pięćdziesięcioletnia postrzegana jest jako starsza pani, przeważnie niemodnie ubrana, bez planów na przyszłość. Jej jedynym zajęciem powinno być niańczenie wnuków. Nie ma ona prawa do bycia szczęśliwą, atrakcyjną, z głową pełną marzeń.

Opublikowano Teraźniejszość | Możliwość komentowania Postrzeganie kobiety pięćdziesięcioletniej została wyłączona

Tatuaż

Zawsze podobały mi się  tatuaże. Niewielkie, delikatne umieszczone gdzieś na nodze albo ramieniu. Tuż przed czterdziestką postanowiłam, że zrobię sobie taki w prezencie urodzinowym.

Opublikowano Teraźniejszość | 4 komentarze

Cud Oruński

Kiedy czytam w gazecie na temat poczynań naszego prezydenta miasta, wydaje mi się, że wracam czasów feudalnych. Kiedy Wójt i pleban decydowali o wszystkim.

Opublikowano Rozmyślania przy kawie | Możliwość komentowania Cud Oruński została wyłączona

Krótka historia pewnej książki

Leżała w satynowej pościeli upstrzonej dziwnymi zawijasami przypominającymi ni to klucz wiolinowy, ni to paragraf. Nie mogła zasnąć w tą upalną  noc. Przewracała się z boku na bok, kontemplowała tańczące na suficie światła aut, w końcu wstała i otworzyła drzwi … Czytaj dalej

Opublikowano Z szuflady dojrzałej kobiety | Możliwość komentowania Krótka historia pewnej książki została wyłączona