Miesięczne archiwum: Listopad 2011

Widok za oknem

Wstałam lewą nogą. Prysła euforia ze znalezienia pracy. Na domiar złego zaspałam pięć minut. Zaraz za Pruszczem wpakowałam się w korek gigant. Samochody sunęły jak ślimaki. Można było spokojnie pomalować paznokcie, lub zrobić makijaż. Spóźnienie wydłużyło się do pół godziny. … Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 36 komentarzy

Ile ludzi myśli tak dzisiaj?

W roku 1980 wybuchł strajk. Sierpień. Gorąco. Odwiedziłem ojca w starym mieszkaniu na Poznańskiej. Siedzieliśmy w pokoju od strony ogrodu. W gałęziach krzyczały wróble. W telewizorze pokazywali Wałęsę, Fiszbacha, Jagielskiego. Ojciec mówił ręce mu drżały.

Opublikowano Znalezione | 4 komentarze

Ananas

W niedziele obudziłam się wcześnie. Za oknem tłukł się wiatr, obijał o bloki, szarpał bezlistnymi drzewami, torebką z biedronki grał w piłkę. Nieboskłon ciężki od wody, przygniatający, późno listopadowy. Nie jestem meteoropatką. Lubię wiatr i deszcz. Ubrałam się cieplej i … Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 6 komentarzy

Jutro idę do pracy!

Poranek był koszmarny. Z trudem otworzyłam oczy. Powieki jak z ołowiu, a dodatkowo ktoś z młotem udarowym szalał w mojej łepetynie. – Błagam! Jeszcze pięć minut, malutkie pięć minutek – walczyłam z sobą. Położyłam się późno, koło północy. Razem z … Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 20 komentarzy

Co byś wziął gdybyś miał iść na wygnanie?

Uwielbiam pisarstwo Gdańszczanina Stefana Chwina. Smakuje jego książki jak wyśmienite potrawy. Dziubnę jeden pyszny rozdział, przewrócę parę kartek, napocznę inny, wracam do pierwszego. Od soboty zapętliłam się na fragmencie, którego lejtmotywem jest pewne pytanie. Oto one.

Opublikowano Rozmyślania przy kawie | 26 komentarzy

Quo Vadis Polsko?

Sobota i niedziela były koszmarne. Dopadła mnie, jak to mówią młodzi, depka. Mega dół, depresja, bynajmniej nie jesienno zimowa. Zmarnowałam dwa długie dni.

Opublikowano Teraźniejszość | 36 komentarzy

Panem et circenses!

Przede mną na stole leży bilet wstępu na SmackDown World Tour – Ergo Arena, 11 listopada 2011, wejście D rząd 3 miejsce 10, cena 110zł. Szczerze mówiąc o istnieniu takowych igrzysk nie miałam zielonego pojęcia, aż do piątkowego popołudnia.

Opublikowano Rozmyślania przy kawie | 10 komentarzy

Ludzie ludziom zgotowali ten los

Ostatnia  sobota czerwca, ukryty w pięknym zielonym lesie duży parking, gdzieś w połowie drogi między Sobieszewem a Krynicą Morską. Parę samochodów i autobus z którego wysypali się rozbawieni obcokrajowcy. Przy wjeździe drewniany stół i ławy. Obsiedli go wycieczkowicze. Piknikują. Jedzą, … Czytaj dalej

Opublikowano Rozmyślania przy kawie | 4 komentarze

Ja, krople wody i świetliste kwadraty.

Lubię oglądać zdjęcia. Nieważne czy papierowe, ściśnięte kartkami albumów, czy zaklęte w bajtach, w folderach na dysku mojego komputera. Każde z nich to część mojej historii. Uzmysławiają mi, że ciągle drzemie we mnie mała dziewczynka z wielkimi oczami, która mimo, … Czytaj dalej

Opublikowano Moje wspomnienia | 12 komentarzy

Przed siebie

Lipcowy dzień dobiegał końca. Zadzwonił kiedy leżała już w łóżku, czytając książkę ulubionego autora. – Pakuj się, jutro jedziemy. – Ale dokąd? – spytała zaskoczona. – Przed siebie. Jutro zobaczysz. Będę u ciebie rano.

Opublikowano Z szuflady dojrzałej kobiety | 10 komentarzy