Ile ludzi myśli tak dzisiaj?

W roku 1980 wybuchł strajk. Sierpień. Gorąco. Odwiedziłem ojca w starym mieszkaniu na Poznańskiej. Siedzieliśmy w pokoju od strony ogrodu. W gałęziach krzyczały wróble. W telewizorze pokazywali Wałęsę, Fiszbacha, Jagielskiego. Ojciec mówił ręce mu drżały.

– nie ufaj im, nie wierz im. Czasy będą się zmieniać a oni zawsze wypłyną. To oni obrotni, sprytni, wygodni, zręczni , z talentami, z błyskiem w oku, z głowa na karku, to oni zawsze będą w pierwszym rzędzie, a my „niezbędni pracownicy” , będziemy po nocach kończyć  za nich robotę , za którą oni nam zapłacą albo nie, to oni zawsze będą razem, kumple od polityki, przyjaciele od forsy, obrotni, sprytni, wygodni, a my zawsze będziemy na dole, czy taki ustrój, czy owaki, ledwie żywi ze zmęczenia , zaharowani, zmordowani, niedospani, bez szpanu, nie wierz im, nie ufaj nikomu z nich…

I kiedy Ojciec tak mówił, podział świata na komunistów i patriotyczny naród tracił znaczenie. Dużo ważniejszy był podział na Tych z Głową na Karku i Tych z Dwiema Lewymi Rękami. Podział na Sprawnych i Półpełnosprawnych. – Słuchaj mówił ojciec- wszelkie kompromisy są na tym świecie możliwe z wyjątkiem jednego: porozumienia partnerskiego między Tymi z Głową na Karku i Tymi z Dwiema Lewymi Rękami. Więc niech się tłuką między sobą, niech się tam bawią w politykę taką czy owaką, nam nic do tego, to nie nasza sprawa.

Ilu ludzi w Polsce myślał tak jak Ojciec

Ilu myśli tak dzisiaj?

                                                                                      Stefan Chwin

                                                                                      Kartki z dziennika

Ten wpis został opublikowany w kategorii Znalezione. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Ile ludzi myśli tak dzisiaj?

  1. St. Dreptak pisze:

    Mój mówił podobnie, ale mu nie wierzyłem. Strasznie wtedy byłem naiwny, dalej jestem, ale już mniej. Uważam że ten podział wcale nie jest taki oczywisty i nie da się wg niego świata ułożyć. Ci co kiedyś byli „swoi” już nie są, ci co dzisiaj są jutro nie będą. Świat się zmienia ludzie się zmieniają, różnie – jeden się zeszmaci, drugi wyszlachetnieje – często w sposób zaskakujący.
    Kiedyś musieliśmy ze Starszą wybierać, nie wiemy czy dobrze, ale nam inni zazdroszczą – pytają – skąd wiedzieliście? Nie wiedzieliśmy i nie wiemy, ale oni już wiedzą że źle wybrali, źle się z tym czują i mają. Mają jakiś status, jakiś poziom życia i w zasadzie nic nie mają – tak mówią. Inni mówią jacy jesteśmy durni – oni nie są – dziwne że strasznie ich irytujemy. Co kogo obchodzi że jestem durny jak nic mu nie jestem winien?
    Czy zacznę świat widzieć tak jak ci ojcowie? Nie wiem, na razie jeszcze nie do końca i niech tak zostanie.

  2. St. Dreptak pisze:

    Mój mówił podobnie, ale mu nie wierzyłem. Strasznie wtedy byłem naiwny, dalej jestem, ale już mniej. Uważam że ten podział wcale nie jest taki oczywisty i nie da się wg niego świata ułożyć. Ci co kiedyś byli „swoi” już nie są, ci co dzisiaj są jutro nie będą. Świat się zmienia ludzie się zmieniają, różnie – jeden się zeszmaci, drugi wyszlachetnieje – często w sposób zaskakujący.
    Kiedyś musieliśmy ze Starszą wybierać, nie wiemy czy dobrze, ale nam inni zazdroszczą – pytają – skąd wiedzieliście? Nie wiedzieliśmy i nie wiemy, ale oni już wiedzą że źle wybrali, źle się z tym czują i mają. Mają jakiś status, jakiś poziom życia i w zasadzie nic nie mają – tak mówią. Inni mówią jacy jesteśmy durni – oni nie są – dziwne że strasznie ich irytujemy. Co kogo obchodzi że jestem durny jak nic mu nie jestem winien?
    Czy zacznę świat widzieć tak jak ci ojcowie? Nie wiem, na razie jeszcze nie do końca i niech tak zostanie.

  3. baba pisze:

    Dreptaku, bo to takie pokolenie! I mnie ojciec uprzedzal! I ja nie wierzylam! Bo przeciez sprawiedliwosc i uczciwosc powinna wygrywac!
    Pogratulowac naiwnosci nam wszystkim!
    Co powiemy naszym dzieciom?
    Czy to samo co nasi ojcowie?
    A moze poprostu: robmy swoje?
    Co kolwiek by to bylo.

  4. baba pisze:

    Dreptaku, bo to takie pokolenie! I mnie ojciec uprzedzal! I ja nie wierzylam! Bo przeciez sprawiedliwosc i uczciwosc powinna wygrywac!
    Pogratulowac naiwnosci nam wszystkim!
    Co powiemy naszym dzieciom?
    Czy to samo co nasi ojcowie?
    A moze poprostu: robmy swoje?
    Co kolwiek by to bylo.

Możliwość komentowania jest wyłączona.