Oczy

– Nawet nie wiesz jak potrafią błyszczeć moje oczy, kiedy kocham – powiedział na początku ich znajomości. Mijały dni, tygodnie a ona, spragniona uczucia, cierpliwie czekała. Nie raz zerkała na niego ukradkiem, chcąc zobaczyć jak błyszczą jego oczy koloru morza w upalny dzień lata.

Kiedyś zwierzyła się, że kocha morze. Zawiózł więc ją w miejsce magiczne a ona je pokochała. Wracali tam wiele razy, o każdej porze roku, sycąc się widokiem pustej po horyzont plaży i rosnącego na brzegu lasu kołysanego wiatrem.

Ostatnim razem, kiedy lato ustępowało jesieni, szli ramię w ramię przez sosnowy las. W oddali, pomiędzy ciemnymi konarami, było widać turkusowe niebo i złączone z nim w uścisku, szare, skotłowane morze.

Zerkała co chwilę na niego odrywając wzrok od wrzosów, których małe, delikatne kwiatuszki przybierały w słońcu barwą cyklamenu, zaś tam gdzie królował cień postnego fioletu. Było ich tak wiele, że miała wrażenie, że ktoś rozwinął ogromną belę delikatnego jedwabiu, który drży i faluje pod delikatnymi pocałunkami wiatru.

Dwa tygodnie wcześniej zauważyła stojący w głębi lasu samotny namiot. Stał tam nadal mimo, że aura było wybitnie jesienna. – To na pewno jacyś młodzi ludzie, którzy uciekli z domu, i nie mają gdzie się podziać – zauważyła ze smutkiem w głosie.
– Jesteś matką Teresą, która martwi się o wszystkich – zaśmiał się.

Wąską ścieżką doszli do placu przy plaży, na którym latem stały sezonowe budy noszące dumne nazwy restauracji, czy choćby barów. Pozostały po nich resztki desek, jakieś wystające z ziemi rury i śmieci.

Bez szkaradnych konstrukcji to miejsce wyglądało zupełnie inaczej. Przystanęli. Zamknęła oczy i słuchała jak las śpiewa na dwa głosy z morzem. Na styku lasu i plaży najlepiej było słychać tą wyjątkową muzykę, której kompozytorem była matka natura.

Weszli na brzeg i od razu wpadli w objęcia, niosącego zapach soli wiatru. Mimo przygrzewającego, przejrzałego słońca, czuć już było nadciągający z północy chłód, który za miesiąc, góra dwa, przygna brzemienne w deszcz, a potem w śnieg chmury, a wraz z nimi przybędzie nieodłączny ich brat mróz.

Usiedli na kocu. Zerkała co chwila na niego. – Dlaczego stale mi się tak przyglądasz? – zapytał. Uśmiechnęła się nic nie mówiąc. Nie chciała zdradzić czego szuka w jego oczach. Położyła się na kocu. Za zamkniętymi oczami słuchała śpiewu morza, a nagromadzone przez cały tydzień zmęczenie opadało z niej i wsiąkało w piasek.

– Idziesz na spacer? – spytał po jakimś czasie. Nie miała ochoty, chciała poleżeć, pomilczeć, posłuchać morza.

Wrócił po chwili z kilkoma sporymi konarami. Z trudem wbił je w piasek, który pod uderzeniami sztormowych fal nabrał konsystencji betonu. Rogi koca zahaczył o wystające sęki, tworząc tym samym parawan.

Zrobiło się przytulnie, zacisznie, a słońce zaczęło przygrzewać jakby to był środek lata. Przez moment zastanawiała się co jest ważniejsze, zobaczyć ten błysk w jego oczach, czy poczuć troskę. Ten prowizoryczny parawan zbudował po to aby nie zmarzła.

Poczuła jak ogarnia ją senność. Słyszała, że coś do niej mówi, ale jak przez mgłę. Zasnęła snem kamiennym, dziecinnym, beztroskim. Zbudził ją delikatnym dotykiem dłoni. Dopiero po chwili dotarło do niej, że zasnęła na plaży, po raz pierwszym w swym życiu.
– Spałaś – uśmiechnął się klęcząc przy niej.

I wtedy zobaczyła ten błysk w jego oczach. Na ten widok czekała bardzo długo. A może to było tylko złudzenie, po prostu odbijało się w nich słońce?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Z szuflady dojrzałej kobiety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

34 odpowiedzi na „Oczy

  1. jula :D pisze:

    Jakże inaczej napisane niż podobne sytuacje u kartki. Tam męski punkt widzenia a u ciebie kobiecy. Jednak jest prawda w tym ,że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa.
    Znawczyni facetów -świetna malarka i też urocza blogerka Hanna Bakuła twierdzi, że facet to właściwie tylko chętnie by kopulował. Sprawdzał by się do samej starości i jej koledzy zazdroszczą np. A. Łapińskiemu ,że taki stary a taka młódkę wziął.
    Oczywiście jak zwykle od pewnej zasady są wyjątki 😀 ))) 😉 Pa! :lool: 🙄

  2. jula :D pisze:

    Jakże inaczej napisane niż podobne sytuacje u kartki. Tam męski punkt widzenia a u ciebie kobiecy. Jednak jest prawda w tym ,że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa.
    Znawczyni facetów -świetna malarka i też urocza blogerka Hanna Bakuła twierdzi, że facet to właściwie tylko chętnie by kopulował. Sprawdzał by się do samej starości i jej koledzy zazdroszczą np. A. Łapińskiemu ,że taki stary a taka młódkę wziął.
    Oczywiście jak zwykle od pewnej zasady są wyjątki 😀 ))) 😉 Pa! :lool: 🙄

  3. jula :D pisze:

    Sorry miał być ten „stary”aktor polski o nazwisku Łapicki. Amant do końca. 😆 😛

  4. jula :D pisze:

    Sorry miał być ten „stary”aktor polski o nazwisku Łapicki. Amant do końca. 😆 😛

  5. St. Dreptak pisze:

    E, Julo, nie masz racji, facet to nie tylko świnia i hormon, im starszy tym rozpaczliwszy – miewa uczucia i nastroje i podlega podobnym stanom jak babeczka. Nie będę się licytował na ostrą przesadę, ale przykłady bywają niezwykle drastyczne i wcale nie subtelne. Pewnie że są jakieś niuanse, ale niuanse a nie jakaś znacząca różnica. A Kartek? Jak się obudzi to mu się nastrój zmieni i dla odmiany będzie romantyczny i delikatny w wypowiedziach. Tylko że on zostawił ślad w komentarzach i umysłach i to pozostanie, nie wiem czy za jakiś czas będzie go to cieszyło? Ja wolę być bardziej powściągliwy w wyrażaniu emocji, aczkolwiek też mi się zdarza 🙂

  6. St. Dreptak pisze:

    E, Julo, nie masz racji, facet to nie tylko świnia i hormon, im starszy tym rozpaczliwszy – miewa uczucia i nastroje i podlega podobnym stanom jak babeczka. Nie będę się licytował na ostrą przesadę, ale przykłady bywają niezwykle drastyczne i wcale nie subtelne. Pewnie że są jakieś niuanse, ale niuanse a nie jakaś znacząca różnica. A Kartek? Jak się obudzi to mu się nastrój zmieni i dla odmiany będzie romantyczny i delikatny w wypowiedziach. Tylko że on zostawił ślad w komentarzach i umysłach i to pozostanie, nie wiem czy za jakiś czas będzie go to cieszyło? Ja wolę być bardziej powściągliwy w wyrażaniu emocji, aczkolwiek też mi się zdarza 🙂

  7. graszka pisze:

    Jesteśmy inne i to nie tylko wizualnie. Dawno temu, próbowałam zrozumieć dlaczego tak właśnie jest. Dlaczego kobiety tak szybko się zakochują, a mężczyźni „po” potrafią wciągnąć portki na tyłek i tyle go widziałyśmy. Odpowiadają za to hormony. Mężczyźni posiadają testosteron. Kobiety oksytocynę- która właśnie za to wszystko odpowiada. Może to i mało romantyczne, ale tak niestety jest.
    Niedawno z moją przyjaciółką byłam w kinie na „Baby są jakieś inne”. Film o dwóch facetach jadących nie wiadomo skąd i dokąd. Cały czas narzekających na kobiety. Były momenty, że sądziłam, że to właściwie film o mnie. Szczerze się uśmiałam. Dopiero później przyszła refleksja, że to jest smutne, że tak postrzegają nas mężczyźni.
    A Kartki komentarz przeczytałam kilkakrotnie. Widziałam w swoim życiu takie kobiety i takich mężczyzn. Chyba bardziej zastanawiam się co było przyczyną takiego komentarza, złość na kobiety od niego aż bucha. A swoją drogą lubie tequile.

  8. graszka pisze:

    Jesteśmy inne i to nie tylko wizualnie. Dawno temu, próbowałam zrozumieć dlaczego tak właśnie jest. Dlaczego kobiety tak szybko się zakochują, a mężczyźni „po” potrafią wciągnąć portki na tyłek i tyle go widziałyśmy. Odpowiadają za to hormony. Mężczyźni posiadają testosteron. Kobiety oksytocynę- która właśnie za to wszystko odpowiada. Może to i mało romantyczne, ale tak niestety jest.
    Niedawno z moją przyjaciółką byłam w kinie na „Baby są jakieś inne”. Film o dwóch facetach jadących nie wiadomo skąd i dokąd. Cały czas narzekających na kobiety. Były momenty, że sądziłam, że to właściwie film o mnie. Szczerze się uśmiałam. Dopiero później przyszła refleksja, że to jest smutne, że tak postrzegają nas mężczyźni.
    A Kartki komentarz przeczytałam kilkakrotnie. Widziałam w swoim życiu takie kobiety i takich mężczyzn. Chyba bardziej zastanawiam się co było przyczyną takiego komentarza, złość na kobiety od niego aż bucha. A swoją drogą lubie tequile.

  9. St. Dreptak pisze:

    Oksytocynę ma też każdy facet i nic na to nie można poradzić. Hormon jak hormon, gdyby tak o wszystkim decydował to byśmy się pozabijali, a kobitki byłyby czystym dobrem, a tak nie jest. Co do tego filmu, to ja go nie oglądałem i nie żałuję. Ot projekcja chorych rojeń „twórców”, w dodatku w taniej produkcji. Pozdrawiam i z ciekawością poobserwuje rozwój dyskusji 😀

    • graszka pisze:

      Tylko że, oksytocyna ma pozytywne skutki w połączeniu z innymi hormonami żeńskimi. To głównie estrogeny wzmagają wydzielanie oksytocyny. Nie oznacza to, że mężczyzna jest pozbawiony jej działania. Oksytocyna w połączeniu z testosteronem powoduje nadmierną chęć do… spania. Z tego też powodu, po aktywności seksualnej, mężczyźni zasypiają w chwili, kiedy ich partnerki potrzebują czułości. Jedno jest pewne – oksytocyna równa się większe przywiązanie. I nie ważne, czy do dziecka, do partnera czy przyjaciela. Nasze uczucia są zależenie od hormonów bardziej niż myślimy.

      A film – masz rację, tania produkcja.

  10. St. Dreptak pisze:

    Oksytocynę ma też każdy facet i nic na to nie można poradzić. Hormon jak hormon, gdyby tak o wszystkim decydował to byśmy się pozabijali, a kobitki byłyby czystym dobrem, a tak nie jest. Co do tego filmu, to ja go nie oglądałem i nie żałuję. Ot projekcja chorych rojeń „twórców”, w dodatku w taniej produkcji. Pozdrawiam i z ciekawością poobserwuje rozwój dyskusji 😀

    • graszka pisze:

      Tylko że, oksytocyna ma pozytywne skutki w połączeniu z innymi hormonami żeńskimi. To głównie estrogeny wzmagają wydzielanie oksytocyny. Nie oznacza to, że mężczyzna jest pozbawiony jej działania. Oksytocyna w połączeniu z testosteronem powoduje nadmierną chęć do… spania. Z tego też powodu, po aktywności seksualnej, mężczyźni zasypiają w chwili, kiedy ich partnerki potrzebują czułości. Jedno jest pewne – oksytocyna równa się większe przywiązanie. I nie ważne, czy do dziecka, do partnera czy przyjaciela. Nasze uczucia są zależenie od hormonów bardziej niż myślimy.

      A film – masz rację, tania produkcja.

  11. jula :D pisze:

    Dreptak,
    Ja oczywiście zaznaczyłam, są wyjątki . Bo wychowanie takie a nie inne. Bo sytuacja , bo sam biologia i masz racje Dreptak , że niektóre kobitki bywają gorsze w zachowaniu od „facetów” !.. 🙁
    I nie wiem czy to ich wychowanie, środowiska czy taka spaczona natura? …
    Od zawsze były wychowywane , jako te „opiekuńcze” a faceci jako ci „waleczni”.
    No ale dzisiejsze czasy to wszystko zmieszały. Choć jak się czyta te książki historyczne, biograficzne, to kobiety w tych dawnych czasach musiały być niesamowicie przebiegłe by móc przetrwać 😉 … Musiały umieć manipulować facetami. To naprawdę duża umiejętność !…. 😉 Niektóre z tymi zdolnościami, tak jak i faceci manipulują wszystkimi ludźmi. ale to już inna bajka z życia. Z reguły politycy tę umiejętność mają w jednym palcu , ale nie tylko … Właściciele korporacji itd… 😆 😈

  12. jula :D pisze:

    Dreptak,
    Ja oczywiście zaznaczyłam, są wyjątki . Bo wychowanie takie a nie inne. Bo sytuacja , bo sam biologia i masz racje Dreptak , że niektóre kobitki bywają gorsze w zachowaniu od „facetów” !.. 🙁
    I nie wiem czy to ich wychowanie, środowiska czy taka spaczona natura? …
    Od zawsze były wychowywane , jako te „opiekuńcze” a faceci jako ci „waleczni”.
    No ale dzisiejsze czasy to wszystko zmieszały. Choć jak się czyta te książki historyczne, biograficzne, to kobiety w tych dawnych czasach musiały być niesamowicie przebiegłe by móc przetrwać 😉 … Musiały umieć manipulować facetami. To naprawdę duża umiejętność !…. 😉 Niektóre z tymi zdolnościami, tak jak i faceci manipulują wszystkimi ludźmi. ale to już inna bajka z życia. Z reguły politycy tę umiejętność mają w jednym palcu , ale nie tylko … Właściciele korporacji itd… 😆 😈

  13. graszka pisze:

    Tak jak różne są kobiety, tak i różni są mężczyźni. Fakt faktem nie wszystkie kobiety są aniołami a nie wszyscy mężczyźni są diabłami.
    Jeno wiem na pewno świat bez mężczyzn byłby nudny i smutny 🙂

  14. graszka pisze:

    Tak jak różne są kobiety, tak i różni są mężczyźni. Fakt faktem nie wszystkie kobiety są aniołami a nie wszyscy mężczyźni są diabłami.
    Jeno wiem na pewno świat bez mężczyzn byłby nudny i smutny 🙂

  15. GPS pisze:

    A mnie frapuje, gdzie owa plaża była – trąci odcinkiem między Władysławem a Dębkami.

    Buen Camino

  16. GPS pisze:

    A mnie frapuje, gdzie owa plaża była – trąci odcinkiem między Władysławem a Dębkami.

    Buen Camino

  17. jula :D pisze:

    A nie po prostu gdzieś przy trójmieście 😉 ..
    Graszka , jak dożyję i wybiorę się nad morze , gdzieś tam bliżej Ciebie, to może się umówimy na spotkanie ! Plan mam taki nie na te , tylko na następne wakacje .Bo lato nad morzem polskim to jest to !.. 😉
    W te wakacje chcę od dawna odwlekany z różnych raczej smutnych wydarzeń, remont mojego mieszkanka zrobić. Taka właściwie głębsza kosmetyka, bo już samo sprzątanie nie pomaga 😆
    No chyba , że z końcem wakacji tak, sierpień , wrzesień. Zobaczę jak wyjdę z pieniążkami 😉 🙄 PA! 😛

    • graszka pisze:

      Remont mieszkania. Może jestem wyjątkiem, ale lubię remonty i cały z nim związany bałagan. Mieszkając na Oruni taki większy, robiłam z moim siostrzeńcem. Nauczyłam się wtedy kłaść płyty gipsowe, cekolować, malować. Pamiętam, że ściągnęliśmy wtedy kaloryfery, położyliśmy płyty, a później okazało się , że kaloryfer nie chce się zmieścić w to samo miejsce. Na ratunek wołaliśmy mojego szwagra. Od tego momentu sama maluję mieszkania, oczywiście wynika to też z oszczędności.
      A co do wakacji, zapraszam. Będzie mi naprawdę bardzo miło.

  18. jula :D pisze:

    A nie po prostu gdzieś przy trójmieście 😉 ..
    Graszka , jak dożyję i wybiorę się nad morze , gdzieś tam bliżej Ciebie, to może się umówimy na spotkanie ! Plan mam taki nie na te , tylko na następne wakacje .Bo lato nad morzem polskim to jest to !.. 😉
    W te wakacje chcę od dawna odwlekany z różnych raczej smutnych wydarzeń, remont mojego mieszkanka zrobić. Taka właściwie głębsza kosmetyka, bo już samo sprzątanie nie pomaga 😆
    No chyba , że z końcem wakacji tak, sierpień , wrzesień. Zobaczę jak wyjdę z pieniążkami 😉 🙄 PA! 😛

    • graszka pisze:

      Remont mieszkania. Może jestem wyjątkiem, ale lubię remonty i cały z nim związany bałagan. Mieszkając na Oruni taki większy, robiłam z moim siostrzeńcem. Nauczyłam się wtedy kłaść płyty gipsowe, cekolować, malować. Pamiętam, że ściągnęliśmy wtedy kaloryfery, położyliśmy płyty, a później okazało się , że kaloryfer nie chce się zmieścić w to samo miejsce. Na ratunek wołaliśmy mojego szwagra. Od tego momentu sama maluję mieszkania, oczywiście wynika to też z oszczędności.
      A co do wakacji, zapraszam. Będzie mi naprawdę bardzo miło.

  19. jula :D pisze:

    Trójmiasto – sorry. 😉
    Piszę at hoc i wtedy różne cuda mi wychodzą . 😆 😛

    http://www.animaatjes.nl/icons-plaatjes/icons/winter/animaatjes-winter-35758.gif

  20. jula :D pisze:

    Trójmiasto – sorry. 😉
    Piszę at hoc i wtedy różne cuda mi wychodzą . 😆 😛

    http://www.animaatjes.nl/icons-plaatjes/icons/winter/animaatjes-winter-35758.gif

Możliwość komentowania jest wyłączona.