Miesięczne archiwum: Luty 2012

Dzień w którym mogłabym przenosić góry

Zaspałam, ewidentnie zaspałam, otworzyłam oczy a zegarek pokazywał parę minut przed ósmą. Tym razem nie wpadłam w popłoch i nie latałam po mieszkaniu w pośpiechu, szukając garderoby, robiąc niestaranny makijaż.

Opublikowano Teraźniejszość | 14 komentarzy

Szarlotka

Kiedy wczoraj wróciłam po dziesięciogodzinnej pracy miałam wszystkiego dość  i mimo, że syn prosił mnie o upieczenie ciasta, odmówiłam. Obiecałam upiec w niedzielę. Całkiem niedawno na blogu Dyszczowisko  przeczytałam, że bardzo często modyfikują przepis. Ponieważ w swoim życiu już sporo … Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 10 komentarzy

Seriale

Na początku lutego Baba ze wsi zaprosiła mnie do zabawy. Już niebawem koniec miesiąca, a ja dopiero teraz zabieram się za odpowiedź. Nie mam nic na usprawiedliwienie, no może tylko mały remoncik, który przerodził się w remont gigant. Nie wiele … Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 40 komentarzy

Obywatelu zrób sobie dobrze sam

Dzień zapowiadał się ciężko. Wstałam ze straszną migreną. Każdy kto doświadczył choć raz Globus Histericus, doskonale wie jak bardzo wtedy przeszkadza światło, hałas, ruch, absolutnie wszystko, cały otaczający świat. Nie mogłam zakopać się pod kołdrę wciągać nosem proszek bromowy, czekał … Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 26 komentarzy

Decoupage

Zeszły tydzień umknął mi niepostrzeżenie. Nie miałam na nic czasu, bo umiejętnie  go sobie  zagospodarowałam.  Zaczęło się całkiem niewinnie. Honia dała mi farbę. Najpierw miałam pomalować kuchnię, zdecydowałam jednak, że pomaluję pokój. Na tym miał być koniec, ale w końcu … Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 10 komentarzy

Słuchanie jest najważniejsze

O miłości napisano wiele poematów, opowiadań i powieści, więc czy powinnam pisać o niej w Walentynki, w ten wyjątkowy, aczkolwiek bardzo kontrowersyjny dzień? Może wydam się wam mało romantyczna, ale 14 luty kojarzy mi się z prezentami.

Opublikowano Teraźniejszość | 24 komentarze

Usłyszcie mój krzyk

Tak, pamiętam ją, siedziała w aucie, w takim trochę poobijanym lanosie, krótko obcięta, wymierzyła we mnie mały śmieszny aparacik i zrobiła zdjęcie, myśląc, że może nie widzę, ale co miałem nie widzieć, ja wszystko widzę, wzrok mam panie dobry, to … Czytaj dalej

Opublikowano Z szuflady dojrzałej kobiety | 14 komentarzy

O biedzie

Umieszczając na Facebook’u zdjęcie mężczyzny pchającego wózek ze skromnym dobytkiem, nie sądziłam, że wywoła to aż taka ilość komentarzy, a tym samym dyskusję na temat ubóstwa.

Opublikowano Rozmyślania przy kawie | 26 komentarzy

Kobieta co kolczyki zastawiła (3)

Suma zdarzeń, pragnień, marzeń, radości, łez i głębokiego bólu. To wszystko miało wpływ na to jakim był. Zwykły, normalny, bez żadnych odchyleń, udziwnień – tak starał się o sobie myśleć. Nie czuł dumy ze swoich dokonań. Tyle planów nie udało … Czytaj dalej

Opublikowano Z szuflady dojrzałej kobiety | 12 komentarzy

Sposób na chandrę

Jedni mówią na to deprecha , inni doły, a jeszcze inni chandra, nie mylić z napięciem przedmiesiączkowym, który przechodzi większość kobiet. Nieważna definicja, ważne, że mnie z rana dopadła. I tak się mnie uczepiła, że puścić za nic nie chciała. … Czytaj dalej

Opublikowano Rozmyślania przy kawie | 50 komentarzy