Perspektywa

Perspektywa

Minęli się jak obcy,

bez gestu i słowa,

ona w drodze do sklepu,

on do samochodu.

Może w popłochu
albo roztargnieniu
albo niezapamiętaniu,
że przez krótki czas
kochali się na zawsze.

Nie ma zresztą gwarancji,
że to byli oni.
Może z daleka tak,
a z bliska wcale.

Zobaczyłam ich z okna,
a kto patrzy z góry,
ten najłatwiej się myli.

Ona zniknęła za szklanymi drzwiami,
on siadł za kierownicą
i szybko odjechał.
Czyli nic się nie stało
nawet jeśli stało.

A ja, tylko przez moment
pewna, co widziałam,
próbuję teraz w przygodnym wierszyku
wmawiać Wam, Czytelnikom,
że to było smutne.

                                                                            Wisława Szymborska

Ten wpis został opublikowany w kategorii Znalezione. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Perspektywa

  1. Iva Pas pisze:

    Wielka strata.

  2. Iva Pas pisze:

    Wielka strata.

  3. Baba ze wsi pisze:

    Taka króciutka, drobniutka uwaga – Ona miała piękne imię przez samo „i”, a nie „ie” 🙂
    Wyjątkowe imię wyjątkowej kobiety…

  4. Baba ze wsi pisze:

    Taka króciutka, drobniutka uwaga – Ona miała piękne imię przez samo „i”, a nie „ie” 🙂
    Wyjątkowe imię wyjątkowej kobiety…

Możliwość komentowania jest wyłączona.