Kobieta co kolczyki zastawiła (2)

Wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej gdyby wtedy, w tamte wakacje, w osiemdziesiątym siódmym, zdecydowała się zostać z Piotrkiem u jego rodziny w Monachium.

Pojechali na parę dni, głównie po to aby kupić starego golfa, który dla niego był szczytem marzeń. W pewnym jednak momencie Piotr dał się namówić stryjowi aby zostać w rajchu, bo w gruncie rzeczy co go trzymało w nieszczęsnej Polsce?

Przyszłości tu nie mieli żadnej. Komuna trwała w najlepsze, i wyglądało na to, że potrwa następne pięćdziesiąt lat. Nie mieli najmniejszych szans na mieszkanie, musieli tłoczyć się na tych 8 metrach kwadratowych u jej rodziców. A co będzie gdy urodzi się dziecko? – rozważała wtedy.

Była nawet już bliska podjęcia decyzji,ale wizja starzejących się i coraz bardziej samotnych rodziców (była jedynaczką) których być może nie mogłaby by już więcej zobaczyć, przeważyła. Postanowiła wrócić. Sama.

Wkrótce potem komuna upadła. Piotrek znalazł sobie jakąś Helgę albo inną niemrę, a ona poznała Łukasza. Na początku było fantastycznie, jej druga wielka miłość. Pojawił się syn, potem córka, kupili mieszkanie, myśleli o własnym domu, aż któregoś dnia coś się posrało i została sama. Zamienił ją na młodszy model. Gnój.

Póki miała pracę jakoś dawała radę, udawało się jej związać koniec z końcem. Syn zaczął studia, córka szykowała się do matury. Jej były mąż za bardzo nie chciał łożyć na dzieci. Straszyła go komornikiem, ale w końcu dała spokój.

Rok temu straciła pracę. Szybko skończyły się oszczędności. Imała się różnych zajęć dorywczych, a to sprzątała, a to popracowała na kasie, latem można było zarobić jako sprzedawczyni lodów w nadmorskim kurorcie. Omal nie poszła pracować na taśmie przy myciu marchwi, ale coś ją tknęło i przeczytała na blogu jakiejś dziewczyny z Oruni, jaka to harówka. Nie mogla znaleźć stałej pracy, dyskwalifikował ją wiek – 46 lat.

– Trzeba było wtedy zostać w tych Niemczech – myślała często. Jej dzieci mówiłyby pewnie tylko po niemiecku. Po jakimś czasie może udałoby się ściągnąć rodziców i opłacić im miejsce w domu seniora. – To był mój wielki błąd, nie trzeba było wracać do tego kraju sraju. Tylko cwaniaki i politycy żyją tutaj jak u Pana Boga za piecem.

Przed nią stała kobieta, mniej więcej w jej wieku, z synem. Kolejka się dłużyła ponieważ każdorazowo urzędnik musiał przepisać dane personalne do komputera. Tak jakby nie wystarczyło wklepać np. peselu a system sam by wyszukał.

Kobieta stojąca przed nią odwróciła głowę i uśmiechnęła się. Trzymała taki sam formularz jak ona, z przyklejonym w rogu znaczkiem skarbowym za 50 zł.
– Trochę droga opłata za to zaświadczenie – powiedziała.
– Więc nie tylko mnie to szokuje – pomyślała. – Wie pani? Ja nie pracuję, nie mam zasiłku, jest szansa na pracę, ale pracodawca wymaga zaświadczenia o niekaralności. – sama nie wiedziała po co się zwierza, ale tamta wyglądała sympatycznie. – Byłam się zapytać kierownika, czy nie mogę być zwolniona z opłat, bo nie mam środków do życia. Odpowiedział, że nie. Zastawiłam swoje kolczyki w lombardzie, jak ten facet teraz mnie nie przyjmie do pracy, to nie wiem za co je wykupię. Dostałam je w prezencie od Mamy.

Kobieta z przodu nie odpowiedziała bo w tym momencie facet z okienka poprosił ją o jej formularz.

– Kolczyki od mamy – pomyślała. Złote kolczyki Babci Józefy. Mama dała je jej tuż przed śmiercią, gdy leżała w szpitalu na raka. – Mi już nie będą potrzebne córuś – rozpłakała się wtedy. Podobno Babcia Józefa dostała je przed wojną jako prezent od dziadka Stefana, wtedy jeszcze narzeczonego. Jedyny klejnot rodowy, który przetrwał wojenną zawieruchę. Wszystko inne spłonęło w powstaniu. Ostatnia rzecz jaką mogła zastawić u tego dziada z Lombardu. Jak mu nie odda tych stu złotych do czwartku, kolczyki przepadną.

Za pieniądze od niego kupiła ten p* znaczek skarbowy i trochę jedzenia. Państwo, które przez lata żyło z jej podatków, zabrało jej połowę kolczyków babci Józefy. Jakby tego druczka nie mogli wydawać za darmo.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Z szuflady dojrzałej kobiety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Kobieta co kolczyki zastawiła (2)

  1. St. Dreptak pisze:

    Ktoś tu kogoś okradł. Nie jestem pewien czy to lichwiarz, ale coś jest nie tak. Już pisałem że to opłata za uczciwość jest – danina za to że nie kradniesz, nie zbijasz, nie oszukujesz i starasz się być przyzwoitym obywatelem. Ciekawe czy za zaświadczenie o karalności też jest taka danina? Z resztą, przecież to nie jest istotne – istotne jest, że trzeba takich czynów desperackich dokonać, żeby dostać ZAŚWIADCZENIE ŻE SIĘ NIE JEST WIELBŁĄDEM.

  2. St. Dreptak pisze:

    Ktoś tu kogoś okradł. Nie jestem pewien czy to lichwiarz, ale coś jest nie tak. Już pisałem że to opłata za uczciwość jest – danina za to że nie kradniesz, nie zbijasz, nie oszukujesz i starasz się być przyzwoitym obywatelem. Ciekawe czy za zaświadczenie o karalności też jest taka danina? Z resztą, przecież to nie jest istotne – istotne jest, że trzeba takich czynów desperackich dokonać, żeby dostać ZAŚWIADCZENIE ŻE SIĘ NIE JEST WIELBŁĄDEM.

  3. GPS pisze:

    Ależ Derptaku – bezmyślnym jest przede wszystkim ten, który zaświadczenia wymaga. Miłośnik dupokrytek i bezmyślny upierdliwiec. Powinno mu się mała Legnicę zrobić i zapytać, o zaświadczenie, czy głowy nie stracił.

    B.C.

    • St. Dreptak pisze:

      To też, ale dlaczego sąd RP takie coś wydaje za pieniądze? Jakby nie wydawał, musiałoby wystarczyć oświadczenie! Jak pracodawca chce, niech sobie sam występuje o takie świadectwa moralności. I niech za głupotę płaci, nawet 10 razy więcej – od razu by mu przeszła ochota na głupoty.

  4. GPS pisze:

    Ależ Derptaku – bezmyślnym jest przede wszystkim ten, który zaświadczenia wymaga. Miłośnik dupokrytek i bezmyślny upierdliwiec. Powinno mu się mała Legnicę zrobić i zapytać, o zaświadczenie, czy głowy nie stracił.

    B.C.

    • St. Dreptak pisze:

      To też, ale dlaczego sąd RP takie coś wydaje za pieniądze? Jakby nie wydawał, musiałoby wystarczyć oświadczenie! Jak pracodawca chce, niech sobie sam występuje o takie świadectwa moralności. I niech za głupotę płaci, nawet 10 razy więcej – od razu by mu przeszła ochota na głupoty.

  5. baba pisze:

    Graszko, znowu sie zaczytalam!
    Smutne to….
    I tak bardzo bym chciala, zeby to bylo wymyslone….

  6. baba pisze:

    Graszko, znowu sie zaczytalam!
    Smutne to….
    I tak bardzo bym chciala, zeby to bylo wymyslone….

Możliwość komentowania jest wyłączona.