Kobieta co kolczyki zastawiła (3)

Suma zdarzeń, pragnień, marzeń, radości, łez i głębokiego bólu. To wszystko miało wpływ na to jakim był. Zwykły, normalny, bez żadnych odchyleń, udziwnień – tak starał się o sobie myśleć. Nie czuł dumy ze swoich dokonań. Tyle planów nie udało mu się zrealizować, tylu danych obietnic dopełnić.

Często leżał jak powalone drzewo, albo jak anioł któremu powyrywano wszystkie pióra ze skrzydeł. Skulony w kącie, na łóżku, z twarzą ukrytą w poduszce, pełen niewiary w siebie. W takich chwilach rósł jego wewnętrzny świat. Coraz większy i własny.

Szukanie, ciągłe szukanie czegoś co zapełniłoby jego pustkę. Nie przyjaźni. Miłości. Tej jedynej miłości, utraconej albo nigdy nie znalezionej. Tej która każe do końca życia iść z tym kimś za rękę. Która każe wspólnie płakać, śmiać się, oddychać, kochać do bólu. Miłości co nie ginie z końcem, bo trwa dalej i dalej, milion lat i jeden dzień. Może to wszystko utopia? Może to śmieszne. Same znaki zapytania i w gruncie rzeczy ten największy: po co to wszystko ?

Miał za sobą kilka związków z kobietami. Po każdym zostały mniejsze lub większe rany. Było uniesienie, radość z bycia razem, lot do gwiazd, tęsknota, a w pewnym momencie łzy, szarpanina, wzajemne niezrozumienie. Każdy z nich kończył się źle, może bez jakiś spektakularnych wydarzeń, wszystkie po cichu, dyskretnie.

Nie zwalał na nie całej winy. Wierzył, że w 50 % była po jego stronie albo i nawet więcej. Bo chciał więcej niż mogły mu dać? Bo przez to wzajemne zbliżenie zaczynały się walić ich własne światy?

Wiele razy powtarzał im – to jest jak naczynia połączone. Dasz tu, zabierzesz tam. Nie możesz kochać tu i tam tą samą miłością. Przegonisz mnie na cztery wiatry jak tylko spostrzeżesz się, że obok ciebie jest czarną dziura a jednocześnie supernową, która chce wszystko i może dać wszystko. Ktoś kto jak się do ciebie przytuli to nie oderwiesz go bez bólu jak plaster. One często szukały właśnie plastra.

Szukał kogoś kto miał taką drugą czarną dziurę w sobie. Smutek w oczach. Kto zna smak bólu, samotności. Kto nie raz płakał w ciszy odwrócony plecami. Ktoś kto wie co to znaczy biec z zaciśniętymi zębami do lasu aby wykrzyczeć się, wypłakać, zostawić ból drzewom. Otrzepać się i wrócić aby dalej żyć.

Oderwał wzrok od klawiszy i spojrzał na stojąca przed okienkiem kobietę. Krótko obcięta, farbowane na brązowo włosy, duże bursztynowe oczy, obok stał prawie dorosły chłopak, pewnie jej syn.
– Poproszę o formularz – powtórzył po raz sto dwudziesty piąty tego dnia.

Podała patrząc na niego niezbyt miłym wzrokiem. Wiedział dlaczego. Podsłuchał jej rozmowę z kobietą, która stała za nią. Były zszokowane ceną opłaty za ten pieprzony formularz o niekaralności. Czy to jego wina, że państwo uprawiało rozbój w imieniu prawa i ściągało z tych biednych ludzi daninę? Był funkcjonariuszem tego państwa, więc paliły go wzrokiem. Nie raz słyszał też gorzkie słowa. Na początku bolało, potem zaczęło spływać po nim jak woda po szkle.

Boże, jak on nienawidził tej pracy! Codziennego kręcenia się w kieracie, wklepywania tysięcy literek w te same okienka. Klik, klik, „Zapisz”, mruczenie drukarki, przybicie pieczątki, następny proszę, klik, klik, „Zapisz”… Od 7 do 15, czasem dłużej. Wiecznie boląca dupa.

Rzygał tym, ale za coś trzeba było żyć. Dzięki tej marnej urzędniczej pensji mogli utrzymać się jako tako ze starą, coraz bardziej schorowaną matką. Leki były koszmarnie drogie, i niestety po części nie refundowane. A skromne dwupokojowe mieszkanie na poddaszu starej kamienicy we Wrzeszczu? Samo ogrzewanie kosztowało zimą fortunę.

Dobrze, że dobry znajomy wujka Staszka był tutaj szychą. Inaczej nigdy by nie dostał tej pracy. Spojrzał na zegarek, jeszcze trzy godziny i pogna do domu. Zje obiad i zamknie się w swoim pokoju żeby oglądać zdjęcia ludzi którzy dawno odeszli. Okruchy czasu w którym chciałby żyć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Z szuflady dojrzałej kobiety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Kobieta co kolczyki zastawiła (3)

  1. Baba ze wsi pisze:

    O, z trzeciej strony… aż mnie ciekawi czy będzie czwarta 🙂
    Znajomy wujka Staszka, no tak…

    • graszka pisze:

      Nie będzie czwartej części. Coraz mniej czasu na pisanie. Odświeżam troszkę mieszkanie, troszkę pracuję. Dzień mija za dniem.

  2. Baba ze wsi pisze:

    O, z trzeciej strony… aż mnie ciekawi czy będzie czwarta 🙂
    Znajomy wujka Staszka, no tak…

    • graszka pisze:

      Nie będzie czwartej części. Coraz mniej czasu na pisanie. Odświeżam troszkę mieszkanie, troszkę pracuję. Dzień mija za dniem.

  3. Iva Pas pisze:

    inni postrzegają go jako szczęściarza…

  4. Iva Pas pisze:

    inni postrzegają go jako szczęściarza…

  5. Tetryk56 pisze:

    Część czwarta mogłaby ilustrować punkt widzenia właściciela lombardu…
    Świetny cykl, Graszko!

  6. Tetryk56 pisze:

    Część czwarta mogłaby ilustrować punkt widzenia właściciela lombardu…
    Świetny cykl, Graszko!

  7. St. Dreptak pisze:

    Będzie Dostojewski 😀

  8. St. Dreptak pisze:

    Będzie Dostojewski 😀

Możliwość komentowania jest wyłączona.