Słuchanie jest najważniejsze

O miłości napisano wiele poematów, opowiadań i powieści, więc czy powinnam pisać o niej w Walentynki, w ten wyjątkowy, aczkolwiek bardzo kontrowersyjny dzień? Może wydam się wam mało romantyczna, ale 14 luty kojarzy mi się z prezentami.

W ubiegłym roku był to aparat fotograficzny. Wiele razy wspominałam o tym. W tym roku św. Walenty przybył do mnie dzień wcześniej. Wieczorem listonosz wręczył mi dość ciężki, oklejony taśmą szary karton. Rozpakowywałam pospiesznie. W środku była starannie zapakowana waga.

Tydzień wcześniej buszowaliśmy z Aniołem na Allegro. Dopiero niedawno założyłam tam konto. Pomógł mi w tym syn, i troszkę Anioł. Uwielbiam stare rzeczy: cukiernice, patery, mleczarki a przede wszystkim wagi.

Ja śledziłam antyki, Anioł swoje strony. Na przemian wysyłaliśmy sobie linki do co ciekawszych pozycji. To była waga szalkowa, taką jaką dzierży bogini Temida, druga żona Zeusa. Może dlatego była dość droga. Droższa do wag kuchennych, ładnych, nie powiem, ale takich… hm… nie umiem znaleźć odpowiedniego słowa… normalnych?

– Kiedyś na pewno sobie taką kupię – pomyślałam z żalem, że mnie na nią nie stać. Anioł, jak to mają w zwyczaju aniołowie, myśli moje odczytał i palec mu się omsknął nad klawiszem „kup teraz”.

Oba walentynkowe prezenty są od Anioła, który jest wyjątkowym człowiekiem. Kiedy wczoraj zadzwoniłam aby podziękować mu, powiedział – ta waga ma dwie szale, złych i dobrych uczynków. Jak będziesz się ze mną kłóciła, będziesz wkładała do lewej szalki kamyczek, a jak ja zrobię coś dobrego dla ciebie, to włożę do prawej.
Roześmiałam się, bo wiem doskonale w którą stronę wskazówka się wychyli.

W całej tej historii jednak nie waga ma największe znaczenie. Dla mnie najważniejsze jest to, że ktoś mnie słucha. Doskonale pamiętam jak na moją wystawę przyszła Ewa z trzema pomarańczami. Dla mnie to było niebywałe, przeczytała na moim blogu, że uwielbiam owoce, a zwłaszcza pomarańcze i obdarzyła mnie nimi. Długo o tym myślałam, a to były tylko, a może aż trzy, pomarańcze.

Słuchanie jest najważniejsze.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teraźniejszość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Słuchanie jest najważniejsze

  1. Iva Pas pisze:

    na pewno:)

  2. Iva Pas pisze:

    na pewno:)

  3. St. Dreptak pisze:

    No wreszcie! Dobrze że to nie 6 grudnia, bo pewnie rózga by była 😀

  4. St. Dreptak pisze:

    No wreszcie! Dobrze że to nie 6 grudnia, bo pewnie rózga by była 😀

  5. graszka pisze:

    Wspominałam już kiedyś, że czasami jestem „kaktusem” więc kto wie co będzie 6 grudnia 🙂
    Ostatnio faktycznie zaniedbuję bloga, a to wszystko spowodowane jest malowaniem. Myślę, że najgorsze mam już za sobą a więc cekolowanie, szlifowanie. Dzisiaj byłam jak biały bałwanek. Pierwsza warstwa farby już schnie więc już z górki 🙂

  6. graszka pisze:

    Wspominałam już kiedyś, że czasami jestem „kaktusem” więc kto wie co będzie 6 grudnia 🙂
    Ostatnio faktycznie zaniedbuję bloga, a to wszystko spowodowane jest malowaniem. Myślę, że najgorsze mam już za sobą a więc cekolowanie, szlifowanie. Dzisiaj byłam jak biały bałwanek. Pierwsza warstwa farby już schnie więc już z górki 🙂

  7. St. Dreptak pisze:

    E tam, zaraz zaniedbujesz – byłem ciekaw co w tej paczce?

  8. St. Dreptak pisze:

    E tam, zaraz zaniedbujesz – byłem ciekaw co w tej paczce?

  9. majka pisze:

    będąc niepoprawną romantyczką, wyciągnęłam z lamusa coś do posłuchania
    🙂
    http://www.youtube.com/watch?v=uBlvM1xZSn8

  10. majka pisze:

    będąc niepoprawną romantyczką, wyciągnęłam z lamusa coś do posłuchania
    🙂
    http://www.youtube.com/watch?v=uBlvM1xZSn8

  11. Baba ze wsi pisze:

    To naprawdę Anioł, bo przeciez nie męzczyna 😉
    Czyż mężczyzna słuchałby, widział i do tego – zapamiętał? 😀

    • majka pisze:

      Anioły – to jest w polskiej odmianie rodzaj męski, a oni-one ? – różne są
      😆
      autorce bloga trafił się ten piękny rozzzzynek 😉

    • graszka pisze:

      Sprawdzałam, skrzydeł nie ma 🙁 więc teraz już sama nie wiem anioł czy mężczyzna 🙂

  12. Baba ze wsi pisze:

    To naprawdę Anioł, bo przeciez nie męzczyna 😉
    Czyż mężczyzna słuchałby, widział i do tego – zapamiętał? 😀

    • majka pisze:

      Anioły – to jest w polskiej odmianie rodzaj męski, a oni-one ? – różne są
      😆
      autorce bloga trafił się ten piękny rozzzzynek 😉

    • graszka pisze:

      Sprawdzałam, skrzydeł nie ma 🙁 więc teraz już sama nie wiem anioł czy mężczyzna 🙂

  13. majka pisze:

    troszkę o starociach.
    Wybrana waga na Allegro jest wyjątkowej urody. Ceny nie znam, lecz przypuszczam, że była niemała, jak większość wystawianych tam wypucowanych już wyrobów z mosiądza.
    W Gdańsku z pewnością są targowiska, bazary, jarmarki . W tych miejscach warto pobuszować , potargować się o cenę.
    Dawno nie byłam na legnickim bazarze. Jest tam placyk na uboczu, gdzie mieszkańcy na kocyku rozkładają swoje skarby – tzw. mydło, widły i powidła 🙂 , ale to tam jest najtaniej.

    • graszka pisze:

      Majko. Uwielbiam Jarmark Dominikański właśnie z uwagi na „starocie”. Właściwie jak się wybieram to tylko tam i zmykam gdzie pieprz rośnie.

  14. majka pisze:

    troszkę o starociach.
    Wybrana waga na Allegro jest wyjątkowej urody. Ceny nie znam, lecz przypuszczam, że była niemała, jak większość wystawianych tam wypucowanych już wyrobów z mosiądza.
    W Gdańsku z pewnością są targowiska, bazary, jarmarki . W tych miejscach warto pobuszować , potargować się o cenę.
    Dawno nie byłam na legnickim bazarze. Jest tam placyk na uboczu, gdzie mieszkańcy na kocyku rozkładają swoje skarby – tzw. mydło, widły i powidła 🙂 , ale to tam jest najtaniej.

    • graszka pisze:

      Majko. Uwielbiam Jarmark Dominikański właśnie z uwagi na „starocie”. Właściwie jak się wybieram to tylko tam i zmykam gdzie pieprz rośnie.

    • graszka pisze:

      Bardzo blisko, tak blisko, że nigdy tam nie byłam 🙂 Muszkę koniecznie to naprawić

    • graszka pisze:

      Bardzo blisko, tak blisko, że nigdy tam nie byłam 🙂 Muszkę koniecznie to naprawić

Możliwość komentowania jest wyłączona.