Decoupage

Zeszły tydzień umknął mi niepostrzeżenie. Nie miałam na nic czasu, bo umiejętnie  go sobie  zagospodarowałam.  Zaczęło się całkiem niewinnie. Honia dała mi farbę. Najpierw miałam pomalować kuchnię, zdecydowałam jednak, że pomaluję pokój. Na tym miał być koniec, ale w końcu wraz z synem doszliśmy do wniosku, że czas przestać bać się prądu i wymienić żyrandol w którym popsuł się transformator .

Jak już ściągnęliśmy żyrandol…..to tak jak z dominem, przyszła kolej na pomalowanie przedpokoju, a później kuchni. W końcu w sobotę udało mi się w końcu pochować wałki, szpachelki i wszystkie inne narzędzia malarskie. Tak bardzo zmęczyłam się malowaniem, że doszłam do wniosku, że malowania mam dość na całą najbliższą pięciolatkę.

Przez cały ten pracowity tydzień myślałam też nad swoim życiem. Śledziłam przeróżne strony internetowe aż w końcu trafiłam na forum o decoupage.  Nigdy wcześniej się tym nie interesowałam, nigdy wcześniej tego nie robiłam. Nawet przez moment, przez ułamek sekundy pomyślałam sobie, może to jest sposób na życie. Tworzyć, sprzedawać.  Im więcej zaczęłam o tym czytać tym bardziej włosy stawały mi dęba. Nie zrobię, nie potrafię.

Dziewczyny na forum, odpowiadały na każde moje najdziwniejsze pytanie.  W końcu postanowiłam przez weekend spróbować swoich sił . Moje pierwsze prace. I z jednej strony jestem cholernie dumna z siebie, bo jednak udało mi się coś stworzyć, a z drugiej strony czuję wielką porażkę bo moje prace bardzo odbiegają od profesjonalistów.  Moje marzenie o własnym biznesie rozwiało się jak bańka mydlana.  Życie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teraźniejszość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Decoupage

  1. Baba ze wsi pisze:

    Wiesz, mam mieszane uczucia co do postarzania, dlatego częściowo technika decoupage mi się podoba, a częściowo nie…
    W przedmiotach codziennego użytku nie lubię – na przykład na podobnych tacach, kubeczkach, deseczkach do krojenia, ale ta ostatnia praca… jest cudna. Naprawdę śliczna!

  2. Baba ze wsi pisze:

    Wiesz, mam mieszane uczucia co do postarzania, dlatego częściowo technika decoupage mi się podoba, a częściowo nie…
    W przedmiotach codziennego użytku nie lubię – na przykład na podobnych tacach, kubeczkach, deseczkach do krojenia, ale ta ostatnia praca… jest cudna. Naprawdę śliczna!

  3. Yuka29 pisze:

    Wow, bravo! Widzę, że taśmowo naprodukowałaś 🙂 To teraz będę wiedziała kogo gnębić pytaniami jak się w końcu sama wezmę. Naprawdę super Ci to wyszło!

  4. Yuka29 pisze:

    Wow, bravo! Widzę, że taśmowo naprodukowałaś 🙂 To teraz będę wiedziała kogo gnębić pytaniami jak się w końcu sama wezmę. Naprawdę super Ci to wyszło!

  5. Iva Pas pisze:

    Ja mam wiele rzeczy z decoupage. Dawniej robiłam tradycyjnie, cieniowane, tzw. cukierkowe, teraz robię wyłącznie pasujące do wystroju wnętrza.
    Ładnie udekorowałaś te przedmioty:)

  6. Iva Pas pisze:

    Ja mam wiele rzeczy z decoupage. Dawniej robiłam tradycyjnie, cieniowane, tzw. cukierkowe, teraz robię wyłącznie pasujące do wystroju wnętrza.
    Ładnie udekorowałaś te przedmioty:)

  7. majka pisze:

    własnoręcznie zdobione pudełka, i inne drobiazgi są dla mnie zawsze przemiłym upominkiem jaki otrzymuję od znajomych.
    Twoje pierwsze doświadczenia , pierwsze próby, a efekt wart jest mojego uznania .
    Profesjonalista pewnie niejeden błąd popełnił, zanim jego prace trafiły na półki sklepowe.
    Wiele lat temu moja koleżanka tą techniką ozdabiała surowe drewniane komódki i półeczki.
    Efektu końcowego nie widziałam, bo stoją gdzieś w kawiarence nad Bałtykiem.
    🙂

  8. majka pisze:

    własnoręcznie zdobione pudełka, i inne drobiazgi są dla mnie zawsze przemiłym upominkiem jaki otrzymuję od znajomych.
    Twoje pierwsze doświadczenia , pierwsze próby, a efekt wart jest mojego uznania .
    Profesjonalista pewnie niejeden błąd popełnił, zanim jego prace trafiły na półki sklepowe.
    Wiele lat temu moja koleżanka tą techniką ozdabiała surowe drewniane komódki i półeczki.
    Efektu końcowego nie widziałam, bo stoją gdzieś w kawiarence nad Bałtykiem.
    🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.