Szarlotka

Kiedy wczoraj wróciłam po dziesięciogodzinnej pracy miałam wszystkiego dość  i mimo, że syn prosił mnie o upieczenie ciasta, odmówiłam. Obiecałam upiec w niedzielę.

Całkiem niedawno na blogu Dyszczowisko  przeczytałam, że bardzo często modyfikują przepis. Ponieważ w swoim życiu już sporo ciast upiekłam( może 10) doszłam do wniosku, że nadszedł ten czas.  Kiedy ścierałam jabłka, postanowiłam dołożyć  pomarańcze. Pokroiłam je w kosteczkę i dorzuciłam do jabłek.

Ciasto leżało jeszcze w lodówce, kiedy opanowała mnie obawa, a może źle zrobiłam? Może zepsuje smak szarlotki? Rozglądnęłam się po szafkach, sprawdziłam co mam i doszłam do wniosku, że upiekę drugie ciasto –  Murzynka. Tak na wszelki wypadek.

Niepotrzebne były moje obawy, pomarańcze dodane do jabłek dodały wyjątkowego smaku.

Przepis na szarlotkę

Składniki:
1 szklanka cukru,
3 szklanki mąki,
3 jajka,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 margaryna,
1,5kg jabłek,
3 pomarańcze,
2 łyżki śmietany kwaśnej

PRZYGOTOWANIE:

Z mąki, cukru, proszku do pieczenia , jajek, śmietany i miękkiej margaryny  zagniatamy ciasto. Ciasto wkładamy na 30 min do lodówki. W tym czasie jak nam się chłodzi obieramy jabłka i ścieramy. Pomarańcze kroimy w kosteczkę. Następnie gotujemy je na małym ogniu, ok 20 minut.  Ciasto wyciągamy z lodówki i dzielimy na 2 części. Jedną część wykładamy na posmarowaną blachę, tak by zakryło nam całe dno blachy,  na to wylewamy nasz mus z jabłek i pomarańczy. Z drugiej części ciasta wycinamy paski i układamy na cieście na ukos. Pieczmy w piekarniku na pierwszym poziomie ok 30 min w 180 stopniach.

Ps. Chwalenia ciąg dalszy. Karafkę sama zrobiłam, no nie tak do końca, ja jedynie ją  pomalowałam, przyozdobiłam jabłkami wyciętymi z serwetki i polakierowałam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teraźniejszość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Szarlotka

  1. Baba ze wsi pisze:

    ja tego murzynka poproszę – nieomiennie lubię – i własne i cudze ;)))

  2. Baba ze wsi pisze:

    ja tego murzynka poproszę – nieomiennie lubię – i własne i cudze ;)))

  3. Iva Pas pisze:

    ale bym zjadła:)

  4. Iva Pas pisze:

    ale bym zjadła:)

  5. Tetryk56 pisze:

    Mniam!

  6. Tetryk56 pisze:

    Mniam!

  7. majka pisze:

    😉 mniam,
    mam propozycję na jeszcze jedną modyfikację w/w szarlotki ;
    – dodać do jajków trzech potrzebnych do zagniecenia ciasta jeszcze jedno żółtko, a białko ubić z małą szczyptą soli i łyżką cukru na „sztywno”, białymi kleksami upstrzyć pomiędzy paski ciasta na wierzchu jabłek z pomarańczą i hejże do piekarnika.
    A potem z karafki cudnie ozdobionej , napełnić Calvadosem maleńkie czarki, i zasiąść do podwieczorku
    😉
    Dodam tylko, że jabłkowe wariacje najlepiej smakują mi jesienią.

  8. majka pisze:

    😉 mniam,
    mam propozycję na jeszcze jedną modyfikację w/w szarlotki ;
    – dodać do jajków trzech potrzebnych do zagniecenia ciasta jeszcze jedno żółtko, a białko ubić z małą szczyptą soli i łyżką cukru na „sztywno”, białymi kleksami upstrzyć pomiędzy paski ciasta na wierzchu jabłek z pomarańczą i hejże do piekarnika.
    A potem z karafki cudnie ozdobionej , napełnić Calvadosem maleńkie czarki, i zasiąść do podwieczorku
    😉
    Dodam tylko, że jabłkowe wariacje najlepiej smakują mi jesienią.

  9. staruszek pisze:

    Do dawanego Ci przeze mnie kawałka szarotki (wyczułem Cię?) dodaje poprawkę, cobyś na starego satyra łagodniej spojrzała.

    http://w14.wrzuta.pl/audio/2VnMhSA7uND/czerwony_tulipan_-_wez_te_rece

  10. staruszek pisze:

    Do dawanego Ci przeze mnie kawałka szarotki (wyczułem Cię?) dodaje poprawkę, cobyś na starego satyra łagodniej spojrzała.

    http://w14.wrzuta.pl/audio/2VnMhSA7uND/czerwony_tulipan_-_wez_te_rece

Możliwość komentowania jest wyłączona.