Życie pisze najlepsze scenariusze

Jakiś czas temu rozmawiałam z pewną osobą na temat mojego bloga. Bardzo mnie chwaliła za to co i jak piszę, więc tym większe było moje zaskoczenie, gdy ktoś powtórzył mi co mówi za moimi plecami: obnażając publicznie uczucia i myśli uprawiam swoistego rodzaju ekshibicjonizm. Zapytałam ją o to. Odpowiedziała: „ źle robisz pisząc o swoich kłopotach, i tak nikt ci nie pomoże, tylko Ciebie obgadają”.

Anioł przygotował 30 egzemplarzy mojej książki. Dziewiętnaście sprezentowałam osobom, które w dobry sposób zaistniały w moim życiu. Nie liczyłam na żaden rewanż, lecz zostałam bardzo mile zaskoczona liczbą osób, które chcąc się mi odwdzięczyć.

Baba ze wsi podarowała mi śliczną poduszkę z wyszytym zdjęciem oruńskiej altanki. Od Majki dostałam pięknego, szklanego aniołka. Bardzo mnie on ucieszył, bo kolekcjonuje aniołki. Iwa poświęciła mi bardzo miły dla mnie wpis na blogu. Starsza dokonała poprawek w elektronicznej wersji książki.

Otrzymałam niezliczoną liczbę podziękowań, miłych słów, tak miłych, że sama nie wiem czy na nie zasłużyłam. Jak robi mi się smutno to wystarczy, że zaglądnę do poczty i na niebie pojawia się tęcza.

Jeden z czytelników, który dotąd nie wypowiadał się na forum, zapytał czy mógłby zakupić jeden egzemplarz. Pomyślałam czemu nie i wyceniłam książkę na 20 zł. Pan przelał na moje konto 30 zł. Tak zrodził się pomysł, że może pozostałe egzemplarze mogłabym sprzedać.

Ku mojemu zaskoczeniu, dwa dni później ten sam czytelnik przesłał kolejne 200 zł. Na początku sądziłam, że nastąpiła jakaś pomyłka. Wylogowałam się i zalogowałam ponownie. Pieniądze były tam nadal a moje umęczone konto było zdziwione równie mocno jak ja. Wysłałam mejla z pytaniem.

Grażynko, proszę nic mi nie odsyłać, przynajmniej obecnie. Poznałem z treści Pani książki trudną sytuację materialną i zmęczenie fizyczne stałą gonitwą za pieniądzem potrzebnym do życia. Też miałem w swoim życiu takie chwile i dlatego obecnie, kiedy wpadło mi trochę pieniążków ( nie spodziewanych) postanowiłem trochę wspomóc Panią – osobę pracowitą i utalentowaną. Zdaję sobie sprawę, że ta sumka nie rozwiąże wszystkich problemów, ale pozwoliła by być może na jakiś jedno- lub dwudniowy relaks w Pani ulubionych miejscach. Następną książkę proszę przesłać mi za pobraniem”

Nie pojechałam na wycieczkę, ale kiedyś na pewno pojadę. Te niespodziewane 200 zł spadły mi jak z nieba. Pomogły załatać najpilniejsze dziury w moim skromnym domowym budżecie.

Jak tylko będę mogła pojadę na wieś albo nad morze i postaram się zrobić najpiękniejsze zdjęcia. Umieszczę je tutaj, nie tylko na FB, tak aby mój darczyńca, który nie ma konta na FB, mógł je zobaczyć i sprawiły by one mu (mam cichą nadzieję) radość. Dziękuje jeszcze raz.

Za każdym razem kiedy spotyka mnie taka niespodzianka, zawsze przypomina mi się rozmowa, o której wspomniałam na wstępie. I myślę sobie wtedy, że to nie prawda, że ludzie sobie nie pomagają. Wierzę w ludzką dobroć, a osoby, które śmieją się z ludzkiej biedy, nie są warci tego aby o nich myśleć.

Kiedy wczoraj wróciłam z pracy dość zdenerwowana bo spotkało mnie coś niemiłego, ale nie chcę o tym pisać, sprawdziłam komentarze na blogu i znowu uśmiechnęłam się mi buźka.

Drogi „kol-ego” bardzo dziękuje ci za twoją propozycję. Z jednej strony bezinteresowna pomoc rozwala moje serce w drobne kawałki, ale z drugiej strony czuję się bardzo niezręcznie w takich sytuacjach, gdyż naturalnych odruchem jest chęć odwdzięczenia się w jakikolwiek sposób, a nie tylko słowem dziękuje.

Mogę odwdzięczyć się tylko moim pisaniem. Zatem potraktujcie moją książkę jako coś w rodzaju cegiełki. Kupując ją umożliwiacie mi oderwaniem się, choć w niewielkim stopniu, od szarości życia codziennego i skupienie na pisaniu. Bardzo bym chciała napisać kolejną książkę, ale tym razem z wymyśloną fabułą, choć mocno opartą na życiu, bo życie pisze najlepsze scenariusze.

Ps Aniołek od Majki – jest śliczny, bardzo Ci za niego dziękuję 🙂

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teraźniejszość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „Życie pisze najlepsze scenariusze

  1. Baba ze wsi pisze:

    Aniołek jest naprawdę śliczny, a gest Kol-egi… ja wierzę, że takie gesty się zwracają. Jak te patyki rzucone w morze – jak nie jemu bezpośrednio, to komuś bliskiemu może ktoś inny tak samo pomoże.

    Ekshibicjonizm? Oczywiście, każdy blog jest jakims rodzajem ekshibicjonizmu – nawet tematyczne w pewien sposób obnażają zainteresowania, gusta, sposób patrzenia na świat 😀

    I co, źle nam z tym? Ci co sami nie piszą, nie zrozumieją tego 🙂 Po prostu. A po części mogą Ci zazdrościć, że coś robisz, że to co robisz cieszy się popularnością, że nawet doczekało się wydruku i zostanie po Tobie ślad!
    P.S. Co najmniej jeden egzemplarz Twej książki powinien trafić do oruńskiej biblioteki 😀 Nie wiem, czy jeszcze jest w domu kultury. Wyobraź sobie – tak za kilkadziesiąt lat, będzie tam Twoja własna książka, zakurzona, z pozaginanymi lub nadgryzionymi kartkami i trafi na nią z radosnym zaskoczeniem jakiś wnuk (in spe) lub ktoś kto Cię znał ze szkoły, czy podwórka :)))

    • graszka pisze:

      Babo, cieszy fakt, że książka jest czytana. Naprawdę miło dostawać takie maile a nawet telefony. Przedwczoraj zadzwoniła dziewczyna z którą pracowałam, zaszkliły jej się oczy kiedy czytała bloga.
      Masz rację, fajne to uczucie pozostawić coś po sobie.
      Wczoraj miałam ciężki dzień, mam tak czasem, za dużo się spiętrzyło spraw, z którymi czasami trudno sobie poradzić. Wczoraj nie chciało mi się pisać, nawet myśleć, bo wszystko bolało. Obudziłam się rano, problemy co prawda nie zginęły, ale …….trzeba jakość ciągnąć ten swój wózek.

  2. Baba ze wsi pisze:

    Aniołek jest naprawdę śliczny, a gest Kol-egi… ja wierzę, że takie gesty się zwracają. Jak te patyki rzucone w morze – jak nie jemu bezpośrednio, to komuś bliskiemu może ktoś inny tak samo pomoże.

    Ekshibicjonizm? Oczywiście, każdy blog jest jakims rodzajem ekshibicjonizmu – nawet tematyczne w pewien sposób obnażają zainteresowania, gusta, sposób patrzenia na świat 😀

    I co, źle nam z tym? Ci co sami nie piszą, nie zrozumieją tego 🙂 Po prostu. A po części mogą Ci zazdrościć, że coś robisz, że to co robisz cieszy się popularnością, że nawet doczekało się wydruku i zostanie po Tobie ślad!
    P.S. Co najmniej jeden egzemplarz Twej książki powinien trafić do oruńskiej biblioteki 😀 Nie wiem, czy jeszcze jest w domu kultury. Wyobraź sobie – tak za kilkadziesiąt lat, będzie tam Twoja własna książka, zakurzona, z pozaginanymi lub nadgryzionymi kartkami i trafi na nią z radosnym zaskoczeniem jakiś wnuk (in spe) lub ktoś kto Cię znał ze szkoły, czy podwórka :)))

    • graszka pisze:

      Babo, cieszy fakt, że książka jest czytana. Naprawdę miło dostawać takie maile a nawet telefony. Przedwczoraj zadzwoniła dziewczyna z którą pracowałam, zaszkliły jej się oczy kiedy czytała bloga.
      Masz rację, fajne to uczucie pozostawić coś po sobie.
      Wczoraj miałam ciężki dzień, mam tak czasem, za dużo się spiętrzyło spraw, z którymi czasami trudno sobie poradzić. Wczoraj nie chciało mi się pisać, nawet myśleć, bo wszystko bolało. Obudziłam się rano, problemy co prawda nie zginęły, ale …….trzeba jakość ciągnąć ten swój wózek.

  3. staruszek pisze:

    Na chybcika mogę moje zdanie o wsparciu podać. Mam wrażenie, że sytuacja jest stosunkowo klarowna, tylko jakoś nam niezręcznie użyć tych obrosłych cierpieniem i zakłopotaniem słów:

    Jesteśmy Twoimi dłużnikami Grażko!

    http://www.youtube.com/watch?v=U_v-4RB6By8

  4. staruszek pisze:

    Na chybcika mogę moje zdanie o wsparciu podać. Mam wrażenie, że sytuacja jest stosunkowo klarowna, tylko jakoś nam niezręcznie użyć tych obrosłych cierpieniem i zakłopotaniem słów:

    Jesteśmy Twoimi dłużnikami Grażko!

    http://www.youtube.com/watch?v=U_v-4RB6By8

  5. staruszek pisze:

    Ale nie uogólnione życie, a konkretne jego kropelki mogą nas zadziwić tytułem oraz wzruszyć treścią.

    Jonasz Kofta
    Volo

    Tak jak jest szczere
    Szczere pole
    Niewypłacalny prawdy dłużnik
    Chcę
    By mnie nie przestało boleć
    To
    Że jesteśmy ludźmi

    Codziennej krzątaniny przybór
    Sekundy puchną w lata
    Odwleka naszych sumień wybór
    Ad mortem defacatam

    Nim krzywdy głodnych
    Ciężka chmura
    Runie na sytych
    Krwawym deszczem
    Ty mnie nadziejo nie znieczulaj
    Starczy mi to
    Że jesteś

    Czy koniec świata ktoś przyspieszy
    Czy koniec świata coś opóźni
    Chcę
    By mnie nie przestało cieszyć
    To
    Że jesteśmy różni

    Tak jak jest szczere
    Szczere pole
    Jest jeszcze przeciw czemu bluźnić
    Gdy chcemy przetrwać
    Musi boleć
    To
    Że jesteśmy ludźmi

  6. staruszek pisze:

    Ale nie uogólnione życie, a konkretne jego kropelki mogą nas zadziwić tytułem oraz wzruszyć treścią.

    Jonasz Kofta
    Volo

    Tak jak jest szczere
    Szczere pole
    Niewypłacalny prawdy dłużnik
    Chcę
    By mnie nie przestało boleć
    To
    Że jesteśmy ludźmi

    Codziennej krzątaniny przybór
    Sekundy puchną w lata
    Odwleka naszych sumień wybór
    Ad mortem defacatam

    Nim krzywdy głodnych
    Ciężka chmura
    Runie na sytych
    Krwawym deszczem
    Ty mnie nadziejo nie znieczulaj
    Starczy mi to
    Że jesteś

    Czy koniec świata ktoś przyspieszy
    Czy koniec świata coś opóźni
    Chcę
    By mnie nie przestało cieszyć
    To
    Że jesteśmy różni

    Tak jak jest szczere
    Szczere pole
    Jest jeszcze przeciw czemu bluźnić
    Gdy chcemy przetrwać
    Musi boleć
    To
    Że jesteśmy ludźmi

  7. Idę właśnie poopalać się na działkę. Biorę sobie do poczytania Twoją książkę 🙂

    • graszka pisze:

      Działki Ci zazdroszczę. Może kiedyś i ja będę sadziła kwiaty, teraz nawet nie miałabym na to czasu. Za to w sobotę sobie odbiję i spędzę ją na łonie natury, oby jedynie pogoda dopisała 🙂

  8. Idę właśnie poopalać się na działkę. Biorę sobie do poczytania Twoją książkę 🙂

    • graszka pisze:

      Działki Ci zazdroszczę. Może kiedyś i ja będę sadziła kwiaty, teraz nawet nie miałabym na to czasu. Za to w sobotę sobie odbiję i spędzę ją na łonie natury, oby jedynie pogoda dopisała 🙂

  9. Iva Pas pisze:

    Jesteś w tym momencie w takiej, a nie innej sytuacji, na pewno pomoc w jakiejkolwiek formie, chociażby w słowach wsparcia, wiele dla Ciebie znaczy, ale i możliwość wsparcia Ciebie ma wielkie znaczenie. Gdybyś milczała nie zadziałałoby to. Ty jesteś bardzo potrzebna takim ludziom jak ja, którzy nie spotykają się z sytuacjami, o których piszesz. Dzięki Tobie, dzięki takim osobom jak Ty, człowiek staje się empatyczny, czujny, rozgląda się dookoła, by odnaleźć osobę, która pomocy potrzebuje, ale często wstydzi się o nią poprosić… Ty pozwoliłaś mi poznać świat, który nie jest różowy, ale w którym żyją fantastyczni ludzie. Jeśli ktoś myśli, że opisując swoje bolączki dostarczasz tematów do obgadywania, to jest w błędzie. Nie wyobrażam sobie bym mogła to robić, a jeśli są tacy ludzie to tylko o sobie dają świadectwo.
    Pozdrawiam:)

    • graszka pisze:

      Dziękuję Ci, to bardzo miły komentarz dla mnie.
      Spotkało mnie dzisiaj coś zaskakującego i równie miłego. Jak znajdę troszkę czasu zapewne to opiszę. Właśnie tylko ten czas. Byłam dzisiaj sprzątać nowy dom, 300 m. Niedawno wróciłam do domu a chałtura już na mnie czeka.

  10. Iva Pas pisze:

    Jesteś w tym momencie w takiej, a nie innej sytuacji, na pewno pomoc w jakiejkolwiek formie, chociażby w słowach wsparcia, wiele dla Ciebie znaczy, ale i możliwość wsparcia Ciebie ma wielkie znaczenie. Gdybyś milczała nie zadziałałoby to. Ty jesteś bardzo potrzebna takim ludziom jak ja, którzy nie spotykają się z sytuacjami, o których piszesz. Dzięki Tobie, dzięki takim osobom jak Ty, człowiek staje się empatyczny, czujny, rozgląda się dookoła, by odnaleźć osobę, która pomocy potrzebuje, ale często wstydzi się o nią poprosić… Ty pozwoliłaś mi poznać świat, który nie jest różowy, ale w którym żyją fantastyczni ludzie. Jeśli ktoś myśli, że opisując swoje bolączki dostarczasz tematów do obgadywania, to jest w błędzie. Nie wyobrażam sobie bym mogła to robić, a jeśli są tacy ludzie to tylko o sobie dają świadectwo.
    Pozdrawiam:)

    • graszka pisze:

      Dziękuję Ci, to bardzo miły komentarz dla mnie.
      Spotkało mnie dzisiaj coś zaskakującego i równie miłego. Jak znajdę troszkę czasu zapewne to opiszę. Właśnie tylko ten czas. Byłam dzisiaj sprzątać nowy dom, 300 m. Niedawno wróciłam do domu a chałtura już na mnie czeka.

  11. majka pisze:

    Graszko, zawstydziłam się , ale tylko odrobinę, bo ten szklany aniołek, to nie mojej produkcji, a Ty tak piękny portret jemu wykonałaś, że wygląda na olbrzyma , a on taki tyci, tyci przecie 🙂
    i cóż on wobec Twego spontanicznego pisania ? , ano, podziękował , że dzielisz się swymi kłopotami wobec tych, którzy wstydzą się mówić tak bezpośrednio i na Qvooorum .

    • graszka pisze:

      Majko aniołek leży na stole i kiedy pracuję przy komputerze zerka na mnie 🙂

  12. majka pisze:

    Graszko, zawstydziłam się , ale tylko odrobinę, bo ten szklany aniołek, to nie mojej produkcji, a Ty tak piękny portret jemu wykonałaś, że wygląda na olbrzyma , a on taki tyci, tyci przecie 🙂
    i cóż on wobec Twego spontanicznego pisania ? , ano, podziękował , że dzielisz się swymi kłopotami wobec tych, którzy wstydzą się mówić tak bezpośrednio i na Qvooorum .

    • graszka pisze:

      Majko aniołek leży na stole i kiedy pracuję przy komputerze zerka na mnie 🙂

  13. Jasna8 pisze:

    To nie tak, to nie tak.
    Masz prawo do pomocy, bierz ją , dziękuj i koniec na razie na tym.

    Ja, kiedy byłam piękna i młoda miałam 2 dzieci.
    Przy ich wychowaniu pomogła mi bardzo moja sąsiadka.
    Odwdzięczałam się jak mogłam, a niewiele wtedy mogłam.
    I tak zostało.
    Wyjechałam do wielkiego miasta.
    Tutaj po latach pomagam innej młodej osobie w trudnej sytuacji,
    która ma 2 dzieci.
    Oddaję w ten sposób, to co dostałam od innej osoby.

    W życiu jest tak ,że posiadanie pieniędzy to sinusoida.
    Nikt nigdy w życiu nie miał tylko dobrze.
    Zawsze pojawiają się złe dni.

    Nie martw się w Twoim życiu też się ułoży
    i będziesz złe chwile tylko wspominała.
    W dzisiejszych czasach nie jest łatwo.
    W moim życiu było też różnie
    i zdziwiłabyś się, ile razy spadałam na dół
    i podnosiłam , aż ułożyłam sobie wszystko.

    Powodzenia Ci życzę,
    ale osiągniesz go działając małymi kroczkami,
    krok po kroku do celu 🙂

    • graszka pisze:

      Ostatnio mam takie dziwne wrażenie, że jak zrobię dwa kroki do przodu, to zaraz robię jeden krok do tyłu. Jak ranek był pozytywny z uwagi na sprzedaną książkę i bardzo miłą pocztę , tak popołudnie spieprzone bo bank dzwoni.
      Nikt nam nie obiecywał, że będzie pięknie i kolorowo 🙂

  14. Jasna8 pisze:

    To nie tak, to nie tak.
    Masz prawo do pomocy, bierz ją , dziękuj i koniec na razie na tym.

    Ja, kiedy byłam piękna i młoda miałam 2 dzieci.
    Przy ich wychowaniu pomogła mi bardzo moja sąsiadka.
    Odwdzięczałam się jak mogłam, a niewiele wtedy mogłam.
    I tak zostało.
    Wyjechałam do wielkiego miasta.
    Tutaj po latach pomagam innej młodej osobie w trudnej sytuacji,
    która ma 2 dzieci.
    Oddaję w ten sposób, to co dostałam od innej osoby.

    W życiu jest tak ,że posiadanie pieniędzy to sinusoida.
    Nikt nigdy w życiu nie miał tylko dobrze.
    Zawsze pojawiają się złe dni.

    Nie martw się w Twoim życiu też się ułoży
    i będziesz złe chwile tylko wspominała.
    W dzisiejszych czasach nie jest łatwo.
    W moim życiu było też różnie
    i zdziwiłabyś się, ile razy spadałam na dół
    i podnosiłam , aż ułożyłam sobie wszystko.

    Powodzenia Ci życzę,
    ale osiągniesz go działając małymi kroczkami,
    krok po kroku do celu 🙂

    • graszka pisze:

      Ostatnio mam takie dziwne wrażenie, że jak zrobię dwa kroki do przodu, to zaraz robię jeden krok do tyłu. Jak ranek był pozytywny z uwagi na sprzedaną książkę i bardzo miłą pocztę , tak popołudnie spieprzone bo bank dzwoni.
      Nikt nam nie obiecywał, że będzie pięknie i kolorowo 🙂

  15. Mania pisze:

    No właśnie, nikt nam nie obiecywał,że będzie łatwo… Ale bez niełatwo byłoby nudno…
    Tylko dlaczego czasami( za często?) musi być aż tak „nie nudno” ?
    Już inni pisali przede mną: bierz, bierz co dają- pomocną dłoń , dobre słowo,uśmiech,pieniądze…Korzystać z pomocy też trzeba się nauczyć. Oddasz i już oddajesz innym potrzebującym. I pomyśl sobie,że ofiarodawcom też to jest potrzebne- móc pomóc…
    Dotarłam do domku i czekała już na mnie Twoja książka.Tak się cieszę. Już po kilku zdaniach wiem,że będzie dobrą lekturą wieczorem przed snem i jutro rano do kawy.
    Pozdrowienia i uściski 🙂

    • graszka pisze:

      Cieszę się. To miłe uczucie, że to moje pisanie komuś się podoba. Tak naprawdę, to jedyna rzecz która mnie aktualnie cieszy 🙂

  16. Mania pisze:

    No właśnie, nikt nam nie obiecywał,że będzie łatwo… Ale bez niełatwo byłoby nudno…
    Tylko dlaczego czasami( za często?) musi być aż tak „nie nudno” ?
    Już inni pisali przede mną: bierz, bierz co dają- pomocną dłoń , dobre słowo,uśmiech,pieniądze…Korzystać z pomocy też trzeba się nauczyć. Oddasz i już oddajesz innym potrzebującym. I pomyśl sobie,że ofiarodawcom też to jest potrzebne- móc pomóc…
    Dotarłam do domku i czekała już na mnie Twoja książka.Tak się cieszę. Już po kilku zdaniach wiem,że będzie dobrą lekturą wieczorem przed snem i jutro rano do kawy.
    Pozdrowienia i uściski 🙂

    • graszka pisze:

      Cieszę się. To miłe uczucie, że to moje pisanie komuś się podoba. Tak naprawdę, to jedyna rzecz która mnie aktualnie cieszy 🙂

  17. Starsza (od Starszego) pisze:

    Powiedziałabym nawet, że łatwiej jest dawać niż brać…

  18. Starsza (od Starszego) pisze:

    Powiedziałabym nawet, że łatwiej jest dawać niż brać…

  19. Mania pisze:

    Czytam …. 😀 😀 😀

  20. Mania pisze:

    Czytam …. 😀 😀 😀

Możliwość komentowania jest wyłączona.