Prezent

Jest coś niesamowitego w mechanizmie zegarka. Obracając delikatnie w obie strony pokrętło zwane koronką, za pośrednictwem trybików napina się, ukrytą we wnętrznościach czasomierza stalową sprężynę. To ona wprawia mechanizm w ruch.

Nakarmiony ruchem palców chronometr budzi się z snu i przystępuje do wykonywania tego do czego został stworzony – odmierzania czasu. Przemienia się w świerszcza kwitującego upływ każdej sekundy cichym tik tak. Gdy go przyłożyć do ucha, poza metalicznym tykaniem wychwytu kotwicowego, usłyszeć można delikatne skrzypienie trybików, których ośki obracają się w rubinowych łożyskach.

Mężczyzna odchylił się do tyłu, wyjął z oka zegarmistrzowską lupę i ostrożnie położył ją na stole. Zegarek błyszczał w mocnym świetle halogenowej lampy niczym metaliczny żuk, który nieopatrzenie upadł na plecy i teraz nie może odwrócić się. Obracające się szybko w obie strony kółko wyglądało jak trzepoczące z trwogi serce stworzenia.

Kolekcjoner chwycił czasomierz w palce, delikatnie zamknął wieczko, które zatrzasnęło się z cichym kliknięciem. Szczelina pomiędzy deklem a kopertą stała się niewidoczna, dowód na precyzję szwajcarskich konstruktorów czasomierza. Zegarek był aksamitnie chłodny, lecz już po chwili metal ogrzał się ciepłem dłoni i mężczyzna miał wrażenie, że trzyma w ręce małą żywą istotą.

Długo szukał bliźniaczej kopii Doxy Dziadka Czesława. Godziny spędzał na portalu aukcyjnym oglądając każdą nową ofertę. Niestety żadna z kieszonkowych Dox nie przypominała tej która była w jego posiadaniu. A to tarcza była inna, albo wskazówki, lub koperta. Raz pojawiła się nawet dość podobna ale w makabrycznym stanie. Porcelanowa tarcza pokryta była pajęczyną spękań, brakowało minutowej wskazówki. Koronka wyraźnie pochodziła z chronometru innej firmy.

Szukał w aukcjach archiwalnych, pytając czy sprzedający nie ma może przypadkiem jeszcze innego egzemplarza. Stracił już prawie nadzieję, kiedy jeden z pytanych odpowiedział twierdząco, i wysłał mu wysokiej jakości zdjęcie. Bingo! Oprócz innych zegarków na zdjęciu była siostra bliźniaczka dziadkowej Doxy, i do tego w idealnym stanie.

Nie targował się długo, zapłacił wygórowaną cenę rzuconą przez sprzedawcę. Parę dni później z niepokojem w sercu rozpakowywał pakunek dostarczony przez kuriera. Wyglądała piękniej niż na zdjęciu. Praktycznie nie używana, otrzymana jako nagroda za zasługi w budowie znanego kombinatu z PRL-u, przeleżała bez życia, zapomniana w szufladzie, ponad czterdzieści lat.

Jutro wręczy jej bliźniaczą Doxe, jako prezent na imieniny. I będzie tak jak w ulubionym przez nią fragmencie książki Stefana Chwina:

…. Ale za nim pojechał, kupił na Marszałkowskiej w składzie żelaznym braci Maliszewskich dwa zegarki szwajcarskie marki Doxa z grawerowaną, srebrną kopertą i sceną myśliwską na wieczku- podobne do siebie jak bliźniaki. Tuż przed samym odjazdem wojskowego pociągu, na peronie warszawskiego dworca wręczył jeden z nich Wandeczce, drugi zostawił sobie. Pochyleni nad zegarkami, razem nastawili godzinę . Na zegarze dworcowym była jedenasta trzydzieści trzy . Obiecywali sobie, że będą te zegarki mieli zawsze przy sobie , by od rana do nocy drobnym ściegiem sekund wystukiwały zbliżające się godziny powrotu. On schował swój do kieszeni żołnierskiego szynela. Ona schowała do wewnętrznej kieszeni sukni. A potem nakręcali oba codziennie o tej samej godzinie . Żeby nie zatrzymały się nawet na chwilę. Ona w Warszawie. On w Petersburgu , w Moskwie, Tule i Irkucku.”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Doxa, Z szuflady dojrzałej kobiety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Prezent

  1. Jasna8 pisze:

    Fantastyczny prezent…
    I jeszcze pomysł ,by obydwoje mieli takie same zegarki.
    Fantastyczny pomysł 🙂

  2. Jasna8 pisze:

    Fantastyczny prezent…
    I jeszcze pomysł ,by obydwoje mieli takie same zegarki.
    Fantastyczny pomysł 🙂

  3. Mania pisze:

    🙂

  4. Mania pisze:

    🙂

  5. Iva Pas pisze:

    to wyjątkowy prezent, bez wątpienia poruszy wspomnienia:)

    • graszka pisze:

      Masz rację Iwo, wyjątkowy. Wyjątkowe jest też to, że bardzo podobał rozdział książki, a On ……jak zwykle wiedział. I to w tym wszystkim jest najpiękniejsze.

  6. Iva Pas pisze:

    to wyjątkowy prezent, bez wątpienia poruszy wspomnienia:)

    • graszka pisze:

      Masz rację Iwo, wyjątkowy. Wyjątkowe jest też to, że bardzo podobał rozdział książki, a On ……jak zwykle wiedział. I to w tym wszystkim jest najpiękniejsze.

  7. Baba ze wsi pisze:

    Czy należy w tym węszyć też Anioła? Czy to historyjka całkiem odrębna? 🙂

    • staruszek pisze:

      Zazdrośnico!

      Nie licz aniłów na czubku Grażki!
      Ja swoją połówkę po zapaleniu świec głębokiego snu niekiedy zdradzam z nią:

      Muzyka: Mateo Saggese

      Tekst i śpiew: Sarah McLachlan

      Angel

      http://www.youtube.com/watch?v=2LuGzwNy2ws

      Spend all your time waiting
      for that second chance
      for a break that would make it okay
      there’s always some reason
      to feel not good enough
      and it’s hard at the end of the day
      I need some distraction
      oh a beautiful release
      memory seeps from my veins
      let me be empty
      oh and weightless and maybe
      I’ll find some peace tonight

      In the arms of the angel
      fly away from here
      from this dark cold hotel room
      and the endlessness that you fear
      you are pulled from the wreckage
      of your silent reverie
      you’re in the arms of the angel
      may you find some comfort here

      So tired of the straight life
      and everywhere you turn
      there’s vultures and thieves at your back
      the storm keeps on twisting
      you keep on building the lies
      that you make up for all that you lack
      it don’t make no difference
      escaping one last time
      it’s easier to believe
      in this sweet madness oh
      this glorious sadness that brings me to my knees

      In the arms of the angel
      fly away from here
      from this dark cold hotel room
      and the endlessness that you fear
      you are pulled from the wreckage
      of your silent reverie
      you’re in the arms of the angel
      may you find some comfort here
      you’re in the arms of the angel
      may you find some comfort here

    • graszka pisze:

      Bingo Babo

  8. Baba ze wsi pisze:

    Czy należy w tym węszyć też Anioła? Czy to historyjka całkiem odrębna? 🙂

    • staruszek pisze:

      Zazdrośnico!

      Nie licz aniłów na czubku Grażki!
      Ja swoją połówkę po zapaleniu świec głębokiego snu niekiedy zdradzam z nią:

      Muzyka: Mateo Saggese

      Tekst i śpiew: Sarah McLachlan

      Angel

      http://www.youtube.com/watch?v=2LuGzwNy2ws

      Spend all your time waiting
      for that second chance
      for a break that would make it okay
      there’s always some reason
      to feel not good enough
      and it’s hard at the end of the day
      I need some distraction
      oh a beautiful release
      memory seeps from my veins
      let me be empty
      oh and weightless and maybe
      I’ll find some peace tonight

      In the arms of the angel
      fly away from here
      from this dark cold hotel room
      and the endlessness that you fear
      you are pulled from the wreckage
      of your silent reverie
      you’re in the arms of the angel
      may you find some comfort here

      So tired of the straight life
      and everywhere you turn
      there’s vultures and thieves at your back
      the storm keeps on twisting
      you keep on building the lies
      that you make up for all that you lack
      it don’t make no difference
      escaping one last time
      it’s easier to believe
      in this sweet madness oh
      this glorious sadness that brings me to my knees

      In the arms of the angel
      fly away from here
      from this dark cold hotel room
      and the endlessness that you fear
      you are pulled from the wreckage
      of your silent reverie
      you’re in the arms of the angel
      may you find some comfort here
      you’re in the arms of the angel
      may you find some comfort here

    • graszka pisze:

      Bingo Babo

  9. Tetryk56 pisze:

    Babo, mało kto ma do dyspozycji zastępy anielskie… Nas, zwykłych śmiertelników zazwyczaj wspiera co najwyżej jeden Anioł 🙂

  10. Tetryk56 pisze:

    Babo, mało kto ma do dyspozycji zastępy anielskie… Nas, zwykłych śmiertelników zazwyczaj wspiera co najwyżej jeden Anioł 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.