Będziemy pierwsi

Ten mniejszy trzymał większego za rękę. Stali przy pordzewiałej bramce.
– Będziemy pierwsi – powiedział cicho, prawie wyszeptał, i spojrzał na większego, i pewnie starszego kolegę. Wyglądał przy nim jak chucherko. Połowa jego.

Starszy uśmiechnął się z wyższością. Dla niego to nie pierwszyzna. Mógł być pierwszym kiedy tylko chciał. Wystarczyło dać kuksańca, przepchnąć się do przodu, warknąć. Za to dla mniejszego było to niewiarygodne szczęście, bijące wprost z jego oczu. Duma. Radość, że on, taka chudzinka, z rękami jak patyki, będzie przed innymi, a nie na szarym końcu.

Reszta dzieciarni niczym owce powoli spędzana była z placu zabaw przez panie przedszkolanki. Żar lał się z nieba w ten dzień upalnego lata, w tym małym dolnośląskim miasteczku. Dzieciakom to nie przeszkadzało, lecz po opiekunkach było widać, że mają już lekko dość. Pragną aby skończyły się te piekielne upały, a pierwsze chłodniejsze wiatry zza gór obwieściły nieuchronne nadejście jesieni a potem zimy.

Twarz chłopca, a zwłaszcza wypowiedziane przez niego z taką dumą: „będziemy pierwsi” utkwiły mi w pamięci. Długo potem powtarzałam to sobie i uśmiechając się do siebie.

Wszyscy uczestniczy pewnie już pod koniec tego dnia, wróć, pewnie już po chwili, zapomnieli o tym, bo niby o czym tu pamiętać? Ot zwykła scenka na przedszkolnym spacerniaku. Została tylko w mojej pamięci, jako jeden z milionów obrazów. Kolejny paciorek w różańcu pamięci. Ubrałam ją w słowa, zaklęłam w bity, i daję ją wam. Nie zaginie na wieki wieków póki istnieje Internet, a może i dłużej, gdy przeleje ją na papier w kolejnej książce?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Z szuflady dojrzałej kobiety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Będziemy pierwsi

  1. Nivejka pisze:

    To kiedy kolejna książka?:)

    • graszka pisze:

      Początek jest już dawno napisany, czytałaś go zresztą 🙂 Napisać dalszy ciąg i powstaje książka.
      Tylko kto ją wyda? Kto ją później kupi? Wiesz jak jest z książkami. Największych pisarzy, leżą potem po przecenie za 5-10 zł w księgarni, i mało kto je kupuje.

      • Ireneusz pisze:

        Nową Twoją książkę możesz przesłac mi w ciemno na starych zasadach.( wiesz jakich ).
        Pozdrawiam po udanych Twoich i moich wakacjach. (ale czytam wszystko – tak, że o czytelników się nie martw )

        • graszka pisze:

          Cieszę się, że Twój urlop udany 🙂 . Do książki daleka jeszcze droga, ale dziękuje za zaufanie. Jeśli kiedykolwiek powstanie, będziesz pierwszą osobą której wyślę.

  2. AnkaW. pisze:

    Dziękuję za nią.

    • graszka pisze:

      🙂 A ja Ci dziękuje za ostatnią notkę o Wrocławiu. Mogłabym tam zamieszkać 🙂

  3. Tetryk56 pisze:

    Jesteś dobrym obserwatorem! 😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.