Oruńskie Warsztaty Fotograficzne

O tym, że lubię robić zdjęcia wiedzą już chyba wszyscy moi czytelnicy. Jestem jak  kot który woli chodzić własnymi drogami. Wstaję skoro świt i na zdjęcia idę sama. Niektórzy na FB zapewne zauważyli, że bardzo ciężko namówić mnie na wspólne wypady. Są jednak takie dni jak dzisiaj, kiedy ciągnie mnie do ludzi.

W sobotni deszczowy poranek umówiłam się z Oruńskimi Warsztatami Fotograficznymi pod przewodnictwem Grzegorza Jezierskiego. Wybraliśmy się do Parku Oliwskiego. Zdjęcia wyszły gorzej niż marne. Mimo to z wycieczki wróciłam zadowolona.

Trzy młode kobiety, niewiele starsze od mojego syna, potwierdziły moje zdanie na temat młodzieży. Pracują i co zaskakujące, lubią swoją pracę. W soboty zaś oddają się swojej pasji czyli fotografii. Podobnych ludzi spotykam na spotach forum samochodowego na którym udziela się mój syn. Dzisiaj przeczytałam na portalu Moja Orunia o młodym człowieku informację, która bardzo mnie uradowała.

Kiedy czyta się, słucha i ogląda wszystkie te wiadomości o morderstwach, rozbojach, narkotykach, to świadomość, że są jednak młodzi ludzie pełni pasji sprawia, iż człowiek z nadzieją patrzy na przyszłość tego świata.

Dziewczyny jesteście Wielkie!

A teraz parę zdjęć z dzisiejszego wypadu:

 

Po zdjęciach wpadłam do mamy. Grzegorz obiecał nauczyć mnie portretów. Trzymam cię za słowo 🙂

 

 

I to byłoby na tyle 🙂

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Graszki pstrykanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Oruńskie Warsztaty Fotograficzne

  1. Tetryk56 pisze:

    No, jeżeli to są marne zdjęcia, to ja powinienem mieć zakaz zbliżania się do aparatu fotograficznego bliżej niż na 50 m! 🙂

  2. ania.mania pisze:

    Fajnie jest mieć pasję, która pozwala na oderwanie od szarej codzienności, to Was łączy :))
    Mi się zdjęcia bardzo podobają 🙂

    • graszka pisze:

      Aniu, moi realni znajomi czasami się dziwią, że jadę z synem na „spot”. Nie, absolutnie nie interesują mnie auta, ale lubię patrzeć na tych młodych ludzi. Otwierają maski, słuchają pracy silnika, pokazują sobie lampki i inne dziwne rzeczy a później dyskutują na forum. Młodzież jest fantastyczna, tylko czasami zagubiona, trzeba wskazać im drogę, czasami pokazać palcem.

  3. Baba ze wsi pisze:

    Ta BW droga i ta mama w kolorze z firankowym nadrukiem… bardzo mi się podobają 🙂

    Aaa, może przegapiłam – jak tam zdjęcie do kalendarza?

    • graszka pisze:

      Zostanie umieszczone w czerwcu, czyli zajęłam szóste miejsce. Dla mnie to ogromne wyróżnienie. Tak się rozkręciłam, że stanęłam do następnego konkursu na stronie FB „Kochamy Żuławy”.
      Babo. Pomorski Koci Dom Tymczasowy na swoim profilu, poprosił o datki pieniężne. Zostawiłam im komentarz, że trudno jest dzielić się pieniędzmi których się nie ma. Zaproponowałam zorganizowanie licytacji, konkursu. Chciałam przekazać im trzy świeczki i szkatułkę. Jeszcze nie znam odpowiedzi, ale gdyby coś organizowali zrobiłabyś coś od siebie?

      • Tetryk56 pisze:

        Jeżeli to do kalendarza, to czerwiec nie musi oznaczać szóstej pozycji tylko pasujące okoliczności przyrody. Jakbyś zrobiła na tle zasp, może byłby luty – a może grudzień?

        • graszka pisze:

          W końcu, najważniejsze, że się tam znajdzie, a syn jest cały w skowronkach 🙂

      • Baba ze wsi pisze:

        Dasz termin i masz 🙂

  4. Miśka pisze:

    Zdjęcia wspaniałe!

  5. ania.mania pisze:

    O ile pamiętam, zdjęcie bardzo czerwcowe! 🙂 Zgadzam się z Tetrykiem 🙂

  6. beta pisze:

    piękne zdjęcia:-) mnie osobiście najbardziej podobają się czarno-białe:-)
    kiedyś sobie zafunduję moją własną, osobistą sesję:-)

    • graszka pisze:

      Ja też sobie taką chciałam załatwić. Nawet poczyniłam rozmowy z Grzegorzem Jezierskim. Warunki były dwa, nie może być widać podkrążonych, opuchniętych worków pod oczami i mam wyglądać na 18 lat. Nie zdecydował się 🙂

  7. beta pisze:

    żartujesz!?:-)

  8. magnolia pisze:

    To były warunki Graszki chyba.
    Początkowo pomyślałam że fotografa i nisko go oceniłam.

    • graszka pisze:

      Magnolia, cieszę się, ze jesteś.
      Moje warunki, ostatnio źle jestem nastawiona do siebie samej. A kuzynka mówiła starzeć należy się z godnością. Chciałam zadbać za siebie iść do fryzjera, wydałam pieniądze na weterynarza. Rachunek za prąd przyszedł makabryczny, i dzisiaj wszystko jest do bani. Taki dzień

  9. majka pisze:

    Graszko, jestem ciekawa Twoich portretów w wykonaniu Pana Jezierskiego, ale bez warunków jakie żartobliwie mu postawiłaś 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.