Do starej walizy

Zapominam się czasami, że  dużo osób nie ma konta na FB. A więc dla was moi kochani, jedno zdjęcie moich prac wykonanych w weekend. Jeszcze nie są skończone, muszę je teraz polakierować, zeszlifować i znowu polakierować.

4 podkładki pod talerze oraz taca z motywem lawendowym. Pojemnik na karteczki i na długopisy z motywem starego Gdańska.

DSC_0467

Teraz dopiero mogę odpocząć. A jutro? Biznesmen i jego dom

Miłego wieczoru 🙂

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Decoupage. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Do starej walizy

  1. Klarka Mrozek pisze:

    motyw z lawendą mój ulubiony:)
    miłego!

  2. jestem3xl pisze:

    Motyw Starego Gdańska, bardzo ciekawy…

  3. lui pisze:

    Zachwyciłam się.

  4. graszka pisze:

    Dziękuje.
    Po siedmiu godzinach sprzątania, mam dość, nawet lakierować mi się nie chce. Wracając dzisiaj z pracy zastanawiałam, czy ludzie którzy mieliby sami sprzątać swoje piękne domy, też zwijaliby co tydzień dywany, żeby myć podłogę pod. Mam dość sprzątania

    • Raniuszek pisze:

      Gdyby mieli pojęcie jaka to niewdzięczna i ciężka praca!!! Uwierz, nigdy sami by tego nie robili, poza porządkami na wiosne i z okazji świąt :))))
      Ale tacy już jesteśmy, chcemy dużo za niewiele. Ani to dobre, ani niedobre, po prostu tak jest.

  5. maria I pisze:

    Jestem pierwszy raz u Ciebie-poezja ,pięknie jest,ale dopiero zaczynam,życzę dużo dobrego:))maria I

  6. Ewelina pisze:

    przepiękne rzeczy 🙂

  7. ania.mania pisze:

    Graszko! Kiedy wyruszasz w świat ze swoją Walizą? Może już podawaj ceny poszczególnych przedmiotów?
    Piękne to wszystko … 🙂

    • graszka pisze:

      Dziękuje.
      To nie będzie dobra reklama sklepu ale trudno widocznie kiepska ze mnie bizneswomen. Aniu jestem stale z siebie niezadowolona, innych prace wydają mi się fajniejsze, piękniejsze. A z ruszaniem to też mały kłopot. Sklep jest trzecią czynnością którą wykonuje. Sprzątanie, prace zlecone i decu. Pracuje od świtu do późnego wieczora. Nie otworzyłam jeszcze działalności gospodarczej bo nie wiem na co się zdecydować czy ryczałt czy karta podatnika. Mam też problem z wybraniem PKD. I problem też z cenami. Kiedy wcześniej oglądałam innych prace, zastanawiałam się dlaczego tak drogo. Teraz kiedy zliczam koszta + potencjalny ZUS już wiem dlaczego taka cena. Wiem marudzę, dzisiaj mam jeden z tych słynnych moich gorszych dni 🙂

      • majka pisze:

        W mojej okolicy od wielu dni aura pogodowa jest tak parszywa, że zupełnie zniechęca do robótek poza pracą konieczną 🙁
        Na poprawienie nastroju posiłkuję się na różne sposoby, podczytywanie blogów znajomych też , a u Ciebie Graszko, coby zbyt smutno nie było , dodam coś muzycznego :
        http://www.youtube.com/watch?v=syRcFWnJCAA

        • graszka pisze:

          Dziękuje Majko za ratunek piosenką Majki Jeżowskiej. Jakoś dzisiaj nie potrafię zaśpiewać „od rana mam dobry humor”
          Przejdzie, minie . Muszę jedynie nabrać dystansu i odpocząć 🙂

          • majka pisze:

            A ja to ” śpiewam” z zakleczoną gębą, ale pomaga przemóc wszelkie zło codziennego dnia 🙂 ,
            No może niekoniecznie zawsze ta piosenka, mam swoje inne ulubione, tak i Tobie podpowiadam wyciągnąć z lamusa te, które są ukojeniem …

      • ania.mania pisze:

        Graszko, niektórzy już tak mają (ja niestety też) że to co robią inni wydaje się lepsze, bardziej dopracowane itd. Ale to, że innych prace są np. bogatsze wcale nie oznacza że ładniejsze – to jak wiadomo jest rzeczą gustu, o którym ponoć się nie dyskutuje.
        Piękne są Twoje prace i z tego co widzę, to nie jest tylko moje zdanie :)) Kiedyś słyszałam, że sprzedając rękodzieło do jakiejś kwoty można to robić bez rejestrowania działalności – może warto to sprawdzić i zanim machina na dobre się rozkręci sprzedawać prace tutaj?

  8. magnolia pisze:

    brakuje tu Ciebie…..
    Pewnie zajęta jesteś bardzo, bardzo.
    Trzymam kciuki za Waszą walizę

    • graszka pisze:

      Miło czytać, że choć komuś mnie brakuje.
      Chciałabym żeby była już wiosna, brak słońca źle na mnie działa 🙁

Możliwość komentowania jest wyłączona.