Wszystko idzie ku lepszemu!

0

I nadszedł w końcu ten dzień. Wstałam skoro świt, tuż przed dzwonkiem budzika, podreptałam na bosaka do kuchni, wstawiłam wodę na kawę i starym zwyczajem spojrzałam w kuchenne okno. Idę dzisiaj do normalnej pracy – pomyślałam uśmiechając się.

I znowu tak jak parę lat temu stanęłam przed szafą w przedpokoju zastanawiając się w co się ubrać. Choć, między Bogiem a prawdą, pytanie powinno raczej brzmieć – w co się zmieszczę ?

Zrobiłam delikatny makijaż, taki w sam razy aby ukryć co zniszczył czas. Z domu wyszłam stanowczo za wcześnie. Sami zapewne wiecie jak to jest, kiedy człowiek chciałyby jak najlepiej, a wychodzi odwrotnie.

Zakręcona zapomniałam zupełnie, że mam czekać rano na zmienniczkę. Miałam klucze więc otworzyłam drzwi do przychodni, weszłam na piętro, rozejrzałam się po włościach, robię krok a tu jak nie zawyje alarm, aż się skuliłam.

Stanęłam jak słup soli. Myślę, że sam przestanie. Nie przestał. Ewakuować się? Wybawił mnie właściciel, który powiadomiony zadzwonił na moją komórkę. Pokierował mną i jakimś cudem udało nam się wyłączyć alarm. Można więc powiedzieć, że do nowej pracy weszłam z przytupem.

Nie wiem jak będzie dalej, ale na razie pamiętam jak czasami traktowano mnie w przychodni – jak jakiś przedmiot. Dlatego uważam, że pacjent jest najważniejszy. Staram się dostosować do jego potrzeb, rejestrując na dogodny dla niego termin. Głównie to młode mamy z dziećmi.

Na swoim nowiutkim fotelu siedziałam jak na szpilkach. O 14 przyszła zmiana. Zdałam relację i okazało się, że zrobiłam jeden błąd. Na stare lata będę musiała podszkolić się z medycyny.

Dobre też wieści płyną ze szpitala. Noga Mamy powoli ale się goi. Codzienne opatrunki rozpoczynają się od środków przeciwbólowych. Jeszcze lekarze nie wyznaczyli terminu przeszczepu.

Wszystko idzie ku lepszemu!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teraźniejszość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Wszystko idzie ku lepszemu!

  1. greeneyes pisze:

    cieszę się razem z Tobą że idzie ku lepszemu – tak trzymaj!

  2. jestem3xl pisze:

    …wow, twoje wejście ogłosiły syreny… 🙂

    …będzie dobrze…

  3. graszka pisze:

    Dzień dobry- wczoraj po kubku melisany zasnęłam snem spokojnym jak niemowlak.
    Cały weekend i początek tygodnia był pełen emocji, nie ma co rozpamiętywać – bo mam to już za sobą .
    Miłego dnia, zmykam do pracy

  4. magnolia pisze:

    Dobre wiadomości! Cieszę się bardzo.
    Trzymaj się Graszko miła.

  5. Tetryk56 pisze:

    Cieszą takie wieści! Dziel się nimi z nami, jak często możesz.
    A drobnymi wpadkami już zaliczonymi się nie przejmuj, choć eliminowanie ich z przyszłości to ważna sprawa.
    Pozdrawiam ciepło!

  6. graszka pisze:

    Dopiero dotarłam do domu, bo czwartkowy apartament przełożyłam na dzisiejsze popołudnie. W przychodni było superowo, w apartamencie już mniej, wymyłam 7 okien od podłogi do sufitu . Zmykam do wanny i spać

  7. magnolia pisze:

    Musisz jeszcze pracować dużo poza przychodnią?
    Ten miesiąc jeszcze , żeby przetrzymać do wypłaty, czy na stałe?

    • graszka pisze:

      Magnolia, praca w przychodni nie jest na pełen etat- pracuję 6 godzin dziennie. Zostawiłam sobie dwa sprzątania, tam gdzie czuję się dobrze, a przede wszystkim gdzie człowiek jest szanowany. Sprzątam apartament pani wojskowej i dom pani Zosi. Jeżeli uda mi się pogodzić to wszystko i nie paść gdzieś po drodze chciałabym tak pracować do momentu, aż syn nie pójdzie do pracy 🙂
      Jutro czeka mnie trudny dzień. Do tej pory pracowałam rano, odbierałam jedynie telefony. Jutro mam popołudnie i bardzo dużo pacjentów 🙂 A ponieważ, jestem osobą, która trudno nawiązuje kontakt są to dla mnie ogromne emocje. Tak duże, że odezwa się po latach tarczyca 🙂 całe szczęście lekarzy mam pod nosem 🙂

  8. Miśka pisze:

    Nie myli się tylko ten, co nic nie robi:)
    Z czasem nabierzesz wprawy i będziesz śmigać ze wszystkim;))
    Bardzo się cieszę,że masz tak fajnie.Włosy stanęły mi dęba, gdy przeczytałam jak traktowali Cię w drogerii;((((
    U nas jak ściągam kuwetę z różnościami na dostawie (facet przywozi kontenery na zaplecze) to kierowniczka każe wołac drugą do pomocy!Żeby samej nie dźwigać!(młodsza ode mnie)Zresztą cała ekipa fajna!
    Buziaki 😉

  9. jula pisze:

    Życzenia z okazji 8 marca-
    Wszystkiego, co najlepsze, dużo dużo miłości, szczęścia i niezachwianej wiary we własne możliwości Graszko ! 😆

Możliwość komentowania jest wyłączona.