Limit pobytu w szpitalu

0

Może wydać się wam to dziwne, ale po powrocie Mamy ze szpitala, najbardziej obawiałam się nocy spędzonej na materacu. Mam już jedną za sobą i wiem, że to nie koniec świata. Czeka mnie wiele innych, nowych wyzwań.

Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 12 komentarzy

Przy Torze 16

0a

W niedzielny poranek, jadąc do Mamy do szpitala, zawitałam po drodze na ulicę z mego dzieciństwa, która przed wojną zwała się Grauer Weg, a teraz Przy Torze. Pisałam o niej wielokrotnie na moim blogu.

Czytaj dalej

Opublikowano Moje wspomnienia | 3 komentarze

Naprawdę ciężki dzień

0

Moje życie wraca powoli do normalności. Całkiem niedawno wracając z pracy, z trudem wspinałam się po schodach, tak strasznie byłam zmęczona. Teraz wracam równie wykończona ale to inny rodzaj zmęczenia.

Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 10 komentarzy

Lata dwa

0– Napisz coś – szepnął mi do ucha Anioł – dawno nie pisałaś.
– To chyba nie jest dobry pomysł, nie jestem w nastroju – odpowiedziałam zrezygnowana.

I nagle zerwałam się z kanapy. Włączyłam komputer, otworzyłam bloga. No tak, dzisiaj, 10 marca mijają równo dwa lata jak go założyłam!

Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 31 komentarzy

Wszystko idzie ku lepszemu!

0

I nadszedł w końcu ten dzień. Wstałam skoro świt, tuż przed dzwonkiem budzika, podreptałam na bosaka do kuchni, wstawiłam wodę na kawę i starym zwyczajem spojrzałam w kuchenne okno. Idę dzisiaj do normalnej pracy – pomyślałam uśmiechając się.

I znowu tak jak parę lat temu stanęłam przed szafą w przedpokoju zastanawiając się w co się ubrać. Choć, między Bogiem a prawdą, pytanie powinno raczej brzmieć – w co się zmieszczę ?

Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 10 komentarzy

Wędrowcy

0

Morze szumiało cicho, wiał ciepły południowy wiatr marszczący delikatnie jego powierzchnię. Na niebie darły się wniebogłosy mewy uradowane ciepłym dniem. Ciągnąca się łukiem plaża do pobliskiego klifu, za którym leżała wieś Gdynia, która za kilkanaście lat rozrośnie się w wielkie portowe miasto, była pusta. Goście z Kurhausu w Adler spali jeszcze, w końcu był to wczesny niedzielny poranek.

Czytaj dalej

Opublikowano Stara waliza | 3 komentarze

Będzie dobrze!

Dobrze się stało, że przez moment byłam odcięta od świata. Przez te kilkanaście godzin nie potrafiłabym napisać niczego pozytywnego, bo z czego tu się cieszyć? W lodówce poza połówką margaryny nie było nic. Wyłączono mi Internet, bo nie zapłaciłam na czas rachunku. Wizyty u mamy, z powodu oszczędności, zostały znacznie ograniczone.

Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 10 komentarzy

Czy powinna była mówić ?

Parę lat temu, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, wracając z pracy wpadłam w poślizg. Samochód stoczył się do głębokiego rowu i zatrzymał parę centymetrów przed betonową studzienką. Niewiele brakowało a ze srebrnej strzały  zrobiłaby się srebrna harmonijka.

Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 23 komentarze

Bo już nie boli

O pierwszej w nocy zadzwonił telefon. To była Mama.
– Córeczko, przepraszam, ale nie mogę już wytrzymać z bólu.
– Ale co się stało? – pytam na wpół śpiąca.

Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 16 komentarzy

Hej ho hej ho do pracy by się szło

Zapadł wieczór, nie włączam światła, lubię panujący w pokoju półmrok. Światło ulicznej latarni sączy się przez firanki. Maks położył się na dywanie, obok łóżka. Frania śpi na przykrytym zielonym kocem fotelu. Lubię tą atmosferę spokoju, ciszę przerywaną jedynie przejeżdżającymi ulicą autami.

Czytaj dalej

Opublikowano Teraźniejszość | 12 komentarzy